Po nocnej podróży z Nałęczowa Koziełłowie jedzą śniadanie w domu. Przy okazji podpytują Błażeja o wrażenia z przyjęcia urodzinowego. Docent przed snem chce zaglądnąć do swojej kolekcji monet. Czeka go przykra niespodzianka! Wszystkie eksponaty zginęły!
Koziełłowie w grobowym nastroju jedzą śniadanie. Błażej po raz kolejny przeprasza, że nie dopilnował kolekcji, ale było tylu gości, niektórych nawet nie znał, zjawili się jako znajomi znajomych. Surmaczowa postanawia iść razem z Tadeuszem na komendę.

Po spisaniu protokołu ekipa dochodzeniowa zbiera ślady w domu Koziełłów. Surmaczowa odwiedza Mariolę i opowiada jej o kradzieży. Błażej w poczuciu winy deklaruje, że odda swoją lokatę urodzinową, aby choć w części odkupić kolekcję Tadeusza. Po przesłuchaniu chłopak chce na własną rękę podjąć śledztwo.
Przesłuchiwane są również Kamila i Bożenka, która twierdzi, że nic podejrzanego nie zauważyła, bo cały czas była zajęta tańcem
Kradzież monet i przesłuchania w odcinkach 1769 - 1774
fot.e-teatr.pl