„Pułapka” – Najlepszy serial TVN?

I tutaj mam problem.
Widziałam dwa odcinki. Jeden po drugim. O ile pierwszy naprawdę miło mnie zaskoczył i wciągnął w opowieść, to drugi już niekoniecznie.

Kocham Panią Kuleszę, uwielbiam Kulig, Lichotę i Preis.
Czy „Pułapka” będzie najlepszym serialem TVN?

Nie wiem.
Cieszę się, że stacja postawiła na porządnie zrealizowany serial z wątkiem kryminalnym i wspaniałą obsadą.
Scenariusz ocenię dopiero po zakończeniu serii.
Tylko mam dziwne wrażenie, że aby być „ambitnym” i zyskać odrobinę pochwał od krytyków i widowni musimy zacząć myśleć bardzo schematycznie.
Zagadka kryminalna, niewielkie miasteczko. Tajemnicza śmierć i bohater z przeszłością. Najlepiej gdyby w sprawę zostały zaangażowane „wyższe sfery” – polityk, bogaty biznesmen, skorumpowany gliniarz. Wystylizowane zdjęcia, ujęcia w ciemności. Musi być mroczno, najważniejsze słowo to: Niepokój.

Nie macie „Deja vu?” 😉

Nie chcę narzekać przed zakończeniem „Pułapki”. Być może właśnie nowość TVNu chwyci nas wszystkich za gardło i pobije „Kruka”, albo „Rojst” 😉
O fabule: Zaginęła dziewczynka z Domu dziecka, a nasza bohaterka szukając inspiracji do książki postanawia się temu przyjrzeć bliżej. W zasadzie zero zaskoczeń i pewniak – kiedyś to ona była podopieczną instytucji.
„Dziewczynka” to też dobre słowo. Zepsute do granic możliwości szczeniary maltretujące słabsze jednostki.

Olga jest pisarką z pięknym domem i jeszcze piękniejszym wydawcą – Marcin Czarnik znany z „Artystów” wygląda jak miliony dolców.
Przy okazji jest alkoholiczką, która po wypiciu reklamówki „małpek” na noc, rano ubiera okulary przeciwsłoneczne i wsiada do samochodu.
Chciałabym mieć takie moce przerobowe 😉

Na pierwszy plan wysuwa się Ewa. Prześladowana rudowłosa nastolatka, która po śmierci ukochanego szczurka szuka pomocy u pisarki – została niesłusznie oskarżona o morderstwo jednej z „koleżanek”.
Nie mam pojęcia jakim cudem tak łatwo dostała się do domu celebrytki (skąd miała adres?).
Kolejne ucieczki, gubienie tropów, próby rozmów itp. Ale to już w drugim odcinku.

Joanna Kulig jest pozytywna i naturalna. Lichota ma całkiem nieźle napisane dialogi i szybko stał się czarnym charakterem, Pani Preis ledwie mignęła, podobnie jak Krzysztof Pieczyński.
Największą niespodzianką jest Pani Maria Maj.

Historia wciągnęła mnie na tyle, że będę oglądać dalej. Nie mam niestety zanotowanego efektu „Wow”, ciarek na żadnej części ciała, czy innych skutków ubocznych 😉
Na dobry początek 3,5 mocne bobry.

Ps. Nie wiem co komu przeszkadzał kolorowy „Kaprys losu”.

6 odpowiedzi do “„Pułapka” – Najlepszy serial TVN?”

  1. Ale Wam zazdroszczę że oglądacie wszystko na bieżąco. Ja chyba będę nadrabiała pod koniec października albo w przerwie świątecznej, bo teraz nie mam czasu na nic.

  2. Serial mimo kilku bzdurek, zaciekawił mnie, będę oglądać następne odcinki dla Kuleszy. Ten niepokój niestety mi sie nie udzielił, czekam może coś mnie zaskoczy, bo jak narazie jest wszystko przewidywalne.

  3. Bo zaczynam remont mieszkania. Co oznacza pakowanie, przekladanie itd. Do tego mam piękny grafik na 6 rano do pracy, więc nie daję rady w nocy oglądać bo rano jestem jak zombi( tzn i tak jestem po 4-5 godzinach spania, więc nocne ogladanie odpada)

  4. Jak dla mnie serial ma trochę za dużo niedociągnięć jak na taki format. Nie będę tu litanii wypisywać, bo nikomu się nie będzie chciało czytać 🙂 ale choćby to, że wygląda to tak jakby w tym Domu Dziecka pracowała tylko dyrektorka, i to przyjeżdżała do pracy na rano. A gdzie inni wychowawcy? powinni choćby mignąć w którejkolwiek scenie.

    Albo matka i konkubent przyjaciela Ewy, wydają mi się przerysowani do granic możliwości. Nie wygląda to realnie.

    Mimo wszystko chętnie oglądnę 3 odcinek. Lichota wypowiadał się, że chętnie zgodził się tu grać bo czytając scenariusz dał się wpuścić w maliny, więc może nie do końca jest takie oczywiste kto jest dobrym a kto czarnych charakterem.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *