W przeciwieństwie do innych produkcji, które zostały zdjęte po kilku odcinkach, a los wielu jeszcze nie jest pewny Raising Hope doczekał się przedłużenia na pełny sezon, który będzie miał 22 odcinki.

O czym to serial? To trochę Świat według kiepskich made in USA. Młody chłopak poznaje dziewczynę, szybko zakochują się w sobie i uprawiają sex na pierwszej randce. Dziewczyna okazuje się wielokrotną morderczynią i trafia na krzesło elektryczne.

W międzyczasie okazuje się, że owocem randki jest dziecko, a dokładnie dziewczynka - Hope, którą po straceniu matki bierze na wychowanie młodociany ojciec.
Jego rodzice są oczywiście temu przeciwni, tym bardziej, że sami nie mają lekko. Poza synem mają na utrzymaniu zdziecinniałą babcię. Ojciec czyści baseny, a mama sprząta domy bogatych amerykanów.
Jak w najgłupszych komediach będziemy mieć do czynienia z wymiotami, galerią cudacznych postaci, miłością i gagami, które śmieszą nastolatków.

Nie jest to serial wybitny ale da się oglądać. I jako jeden z nielicznych seriali komediowych nie ma podkładanego śmiechu.