Ratownicy 10 – po odcinku

Chyba po raz pierwszy w serialu wątek „ratowanych” zostanie pokazany w dwóch odcinkach. Zazwyczaj na początku epizodu widzieliśmy ludzi pakujących się w kłopoty i pod koniec, po akcji GOPRu należało pić szampana lub poddać się konsekwencjom. Tym razem nurkowie weszli do jaskini, w której tkwią, a nam pokazano zupełnie inne problemy ratowników – takie codzienne, prywatne.

I bardzo dobrze. Bo najwyższa pora omówić inne wątki.

Jan rozmawia z pilotem helikoptera. Nie dowierza, nie pamięta (albo udaje, że nie pamięta) sytuacji z ostatnim lotem. A jego przyjaciel zbiera już dowody. Wychodzi na to, że awaria nie była przypadkowa i ktoś bardzo chciał aby on nie przeżył katastrofy. Wyszedł jednak ze śpiączki i czeka nas emocjonujący wątek ze śledztwem. Ja zacieram ręce.

A propos śledztwa.
Staszek nie wierzy, że Tamara nie żyje i w tej sprawie postanawia nawet iść do prosektorium. Okazuje się, że zdjęcia z sekcji nie wykazały na ciele kobiety tatuażu. Kto zadał sobie tyle trudu aby przebrać jakąś biedulkę w ciuchy zaginionej?  I jego „przyjaciel” ze szkoły wykonuje tajemniczy telefon. Świetny wątek.

Dodatkowo Aśka wyjeżdża do Warszawy, a jego kurator ewidentnie uwziął się na niego. Tym razem pochwalę właśnie za tą rolę – okrutnego kuratora – Modesta Rucińskiego. Czapki z głów proszę Państwa. I tembr głosu i gra ciała, nie mówiąc o rewelacyjnej mimice. Serial Ratownicy wyciąga z aktorów maksimum możliwości i na naszych oczach dzieją się cuda. Wystarczy kilka minut i uwielbiamy lub nienawidzimy daną postać. Tak to się robi 🙂

Justyna w ciąży dalej nie chce zdradzić kto jest ojcem dziecka. I też rewelacyjny wątek z jej mamą, która w końcu przyznaje się, że ma raka i nie ma najmniejszej ochoty się leczyć, bo wie, że to nie ma sensu. Mam nadzieję, że w końcu ją jakoś przekonają.

Bachledowie znajdują trop syna, który wywędrował z sektą nad morze, Hubert zrywa z Darią tłumacząc, że się zakochał, propozycja pracy w GOPR dla Staszka. Można wyliczać i wyliczać.

Bardzo podoba mi się, że w tym serialu od czasu do czasu pada mocne przekleństwo i nie zostaje wypikane. Brawa dla TVP1, że na to poszła.
Mocne 4 bobry.

7 odpowiedzi do “Ratownicy 10 – po odcinku”

  1. nie wiem dlaczego ale mam wrażenie że Bachleda chce znaleźć etat dla Staszka kosztem jego ojca… może będzie chciał go usunąć z pracy.

    Ten wątek z Tamarą bardzo tajemniczy, ktoś zadaje sobie tyle trudu żeby faktycznie przebrać inna nieżyjącą dziewczynę w jej ciuchy, ale po pierwsze skąd wzięli inna martwą dziewczynę? po drugie jak to się stało, że rodzice rozpoznali w dziewczynie swoją córkę Tamarę? chyba policja zadbała o to żeby prawdziwi rodzicie identyfikowali zwłoki, czy Każdy mógł się za nich podać? no i ten pracownik prosektorium.. ktoś z góry przewidział, że Staszek nie da sobie spokoju i będzie dalej drążył.. dziwne ze skoro ten ktoś ma takie wpływy, że jak chce tak manipuluje faktami to pozwala Staszkowi praktycznie deptać sobie po piętach..
    Ale przyznaje, bardzo ciekawy ten wątek 🙂

    jedyne z czym ja miałam problem w tym odcinku to akcja w jaskini.. może to wina tego że oglądałam z dość dużej odległości i nie byłam w stanie dobrze się przyjrzeć ale momentami miałam problem z połapaniem się w tym, kto został uwieziony, kto poszedł kogo szukać, kto jest kim, gdyby te osoby choć rożnych kolorów kombinezony miały to łatwiej byłoby mi stwierdzić co tam się właściwie dzieje..

    ale odcinek jak zawsze świetny, moim zdaniem.

  2. a co do Justyny i jej mamy to już w następnym odcinku poprawią się ich relację, bo Justyna powie matce kto jest ojcem jej dziecka a matka postanowi poddać się leczeniu.

  3. ostatni odcinek bedzie rewelacyjny 🙂
    Staszek spotyka się z Patrykiem. To on towarzyszył Tamarze i Mateuszowi podczas wycieczki do Zakopanego. Chłopak opowiada mu o dniu, w którym Tamara zginęła pod lawiną. Przekazuje też Staszkowi nagrany wówczas film. Wkrótce Tarnowski bierze udział w akcji ratunkowej. Okazuje się, że poszkodowanym jest jego kurator, który po tym zdarzeniu zmienia swój stosunek do podopiecznego. Chłopak składa przysięgę w Pogotowiu. Po wyjściu ze szpitala Rojek ma zamieszkać z córkę Ewą w Warszawie. Jan mówi kolegom całą prawdę o przetargu i oszustwach Cezarego. Gdy skompromitowany Bachleda rezygnuje ze stanowiska, ratownicy proszą Tarnowskiego, by znowu był ich naczelnikiem. Norbert chce zemścić się na Justynie. Staszek dowiaduje się, że mężczyzna oskarżony o kradzież w pensjonacie i pobicie Darii został zwolniony z aresztu. Okazuje się, że było to polecenie Aśki. Lekarze informują Dorotę, że nie ma raka. Mateusz budzi się ze śpiączki.

  4. czytałam streszczenie, ale nie tak obszerne.. na polecenie Aśki wypuszczają tego podejrzanego typka? a to ciekawe..

    bardzo spodobał mi się wątek z kuratorem.. hehe szkoda ze to nie wydarzy się już w kolejnym odcinku..

    ale w sumie już nie dużo zostało do końca..

  5. no własnie tez tego wypuszczenia nie rozumiem trzeba poczekać. Może tak wlasnie chca zakonczyc zwiazek Staszka i Aśki?

  6. No to prawie wszystko zostało już powiedziane… Nie jestem zwolenniczką tak dalekiego wybiegania w przyszłość, wole element zaskoczenia. Ale rozumiem, bo serial wzbudza mnóstwo emocji 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *