Przed nami ostatni odcinek Ratowników. Nadal nie znana jest decyzja TVP1, która waha się czy warto nakręcić kolejną serię. Przedstawiam Wam kulisy powstawania serialu. Jak się robi podbite oko, jak trzeba upadać, żeby wyglądało to realistycznie? A przede wszystkim ekipę, której nie widzimy na ekranie. Dziesiątki ludzi, którzy dbają o to, żeby nam, w wygodnych fotelach dobrze oglądało się serial. Przy Ratownikach mieli mnóstwo pracy.
Chcecie zobaczyć jak wyglądają Ratownicy od kuchni? Zapraszam poniżej.

Gdy oglądamy serial nie zdajemy sobie nawet sprawy ile osób pracuje na gotowy “obrazek”. Na planie zdjęciowym jest jak w ulu, gwar, ruch i tłok, a jednak każdy wie gdzie jest jego miejsce i co w danym momencie należy do jego obowiązków. Ale plan zdjęciowy to nie tylko ludzie, to także mnóstwo sprzętu i kilometry kabli. Czasem na potrzeby chwili trzeba wybudować drewniany podest, czasem wynająć ogromne dźwigi.. a to wszystko po to, żeby widz był w pełni usatysfakcjonowany, a nakręcona scena realistyczna.

Jak się kręci bójki w serialach? Zobaczcie zdjęcia. Należy pamiętać, żeby aktorom nic się nie stało, będą przecież potrzebni do kolejnych scen. Wyszło bardzo naturalnie i realistycznie.

Kamera i światło filmowe - nie może obejść się bez charakteryzacji. Do tego specyfika serialu Ratownicy i sceny wymagające “krwi”. Charakteryzatorki nie miały na planie lekko. I jak widać nie tylko szminkowały aktorkom usta i pudrowały noski! Doceńmy, że wszystko wyszło bardzo naturalnie. Aha! podbite oko Staszka nie zagoiło się w drugim odcinku jak to bywa w innych serialach :) Dbałość o szczegóły to kolejny atut serialu.

Kolejny odcinek przed nami :) Szkoda zmarnować taki potencjał na rzecz innych przygód rodziny w tarapatach, lub kolejnych seriali z opuszczonymi kobietami w roli głównej.
Pamiętajcie o akcji.

Fot. Krzysztof wiktor TVP/Profilm/TFT