Serial do końca trzymał poziom, a dzisiejszy odcinek poza wyjaśnieniem większości wątków dał nam też sporą ilość wzruszeń - jak na finał przystało.
Poza elementami sensacji, komedii, horroru, o których pisałam wcześniej w serialu Ratownicy znalazły się też wątki erotyczne. I to mocno roznegliżowane.

Piękne Panie i mniej “piękni” Panowie biegali dzisiaj przez sporą część odcinka topless. Ale jak inaczej pokazać seksualną imprezkę w domu bogaczy? Panie miały być w bikini? Miało być odważnie i tak było. Podejrzewam, że latali na golasa, ale TVP też rządzi się swoimi prawami i trochę cenzury musiano włożyć. W tym przypadku majtki.

W końcu wyjaśniła się sprawa ustawionego przetargu. Jan zdobył się na odwagę i przed kamerą wyjaśnił sytuację z zakupem helikoptera. Wybuchła afera, jednak najbardziej podobał mi się pilot, który po krótkim przedstawieniu - jestem Burza walnął sponsora “z byka”.
Wzruszająca jedna z ostatnich scen. Ekipa GOPR przychodzi do Jana i prosi aby ponownie został ich przedstawicielem. A w międzyczasie Monika otrzymuje informacje ze szpitala - jej syn się obudził… No jak się nie popłakać będąc wrażliwą kobietą ;) nie ma szans.

Wyjaśniło się dlaczego Aśka wypuściła prześladowce Staszka. Kolejny rewelacyjny wątek z Dominiką Figurską, która w tym serialu pokazała swoje możliwości aktorskie. Mam nadzieję, że ta rola da jej kolejne propozycje zawodowe.
Przy okazji wyjaśniania sprawy Tamary Taszer została potrącona przez samochód i serial zakończył się na informacjach dotyczących jej operacji. Moment potrącenia, odzyskiwania przytomności i szoku, którego doznała też muszę docenić. Zawodowstwo.

Jednak Pan Globisz dla mnie wymiótł wszystkich. Pościg za bandziorem, pakowanie go do bagażnika, po ówcześniejszym walnięciu deską świetne, ale moment układania przemowy - monolog w samochodzie to klasa sama w sobie.
I dokładnie tak samo zirytowałam się na policję - gonię drania, który potrącił kobietę, a miła paniusia twierdzi, że dostanę mandat za przejechanie na czerwonym świetle? No dajcie spokój. Ale to właśnie tak w Polsce wygląda :)

Dorota nie ma raka. Również przy okazji pochwalę Panią Agnieszkę Wosińską, która swoją postać przeprowadziła w serialu od egoistycznej matki, której nie sposób było polubić, po zestresowaną, ciepłą kobietę, za którą widzowie trzymali kciuki. Kolejna dobra robota.

A już wątek kuratora, który bawi się w biurze w wiązanie supłów, a później błaga Pana Stanisława o pomoc - rewelacja. Trochę przerysowane, bał się zdecydowanie za bardzo ale tak to miało być. Nie pochwalę Pana Modesta tym razem ;) Bo robię to od kilku tygodni i się powtarzam.
Po prostu biję brawo ;)

Ratownicy to jeden z niewielu seriali w Polsce, gdzie aktorzy dali z siebie wszystko i to ponad normę. Góry, postacie, scenariusz, praca na planie, gdzie jak widzieliśmy trzeba się nachodzić i nanosić, a nie tylko włączyć i wyłączyć światło, intrygi, wątki miłosne - to wszystko sprawia, że serial TVP1 jest pozycja obowiązkową dla każdego, który twierdzi, że w Polsce nie da się zrobić dobrego serialu.
Da się. Ratownicy i cała ekipo - szapo ba.

Nie ma o czym gadać. Bobrów będzie 5. I musi być kolejna seria. Zdecydowanie zostawiono nas z rozbabranymi wątkami. Norbert nadal jest w sekcie, Aśka w szpitalu, Rojek nie może przeprowadzić się do Warszawy. I co dalej z Tamarą Taszer? Kogo zwłoki podłożono, specjalnie ubierając dziewczynę w strój z wypadku Tamary?
Co z Larą i jej preferencjami? Co z… Zobaczymy w kolejnych odcinkach. Mam nadzieję.