W przeciwieństwie do Szpilek na Giewoncie w tej produkcji GOPR zgodził się udzielić swoich ubrań i logo. Bo góry mają w nosie czy się je lubi czy nie, trzeba je tylko szanować… i trochę się bać.
Bardzo dobry sposób pracy kamery - widać, że kamerzysta biegał, wspinał się i dał się chlapać śniegiem.

Szczerze ciekawa byłam też tego serialu z powodu Pana Lindy, bo ostatnio na małym ekranie dał się poznać ze słabszej strony.
Jest bardzo dobrze! Na mój nos on jest chory na jakąś nieuleczalną chorobę, którą przed wszystkimi ukrywa - rak płuc?

Dobra wiadomość dla fanów Londyńczków - już w pierwszym odcinku pojawiła się Natalia Rybicka - Asia i Robal. A już niebawem na ekranie pokaże się Roma Gąsiorowska, która będzie pilotować helikopter (będzie nazywana Larą - na cześć Lary Croft).

Podobało mi się dobre zarysowanie postaci, akcja ratunkowa i widoki. Była też akcja z humorem połamany ratownik, który pojawił się w szpitalu w momencie, kiedy zjawiła się jego rodząca żona i z pękniętymi żebrami chciał robić sceny i obiecywał, że jak go nie dadzą na porodówkę, to zrobi piekło :)

Cieszę się, że pojawiło się tak dużo nieogranych twarzy. Syn Jana i jego tajemnicze odejście ze studiów. Profesor miał romans z jego dziewczyną i zrobił jej dziecko. On mu złamał nos. Prawnik wytoczył mu proces i chłopak z wyrokiem w zawieszeniu został wyrzucony ze studiów. I już w pierwszym odcinku on ratuje jego syna z lawiny, czym zaskarbia sobie sympatię profesorskiej żony. Ale oczywiście jego wykładowca musi być gnojkiem do potęgi trzeciej i zamiast w podziękowaniu uścisnąć mu dłoń i zaprasza go z oscypkami do Krakowa…

Powiem Wam, że nieograne klimaty i chwała scenarzystom. Za ten wątek czapki z głów - byłam pewna, że padną sobie w ramiona i płacząc profesor wyzna, że wybacza mu złamany nos i zrobi wszystko żeby za uratowanie życia dziecka chłopak miał otwartą drogę na uczelnię - no przecież to normalne w polskim serialu. A tu miła niespodzianka.

Motyw z lawiną też zasługuje na pochwałę. Widać jak dużo pracy włożono w to, żeby wyglądała realistycznie.

Ja po pierwszym odcinku jestem nastawiona bardziej niż pozytywnie. A już wiadomo, że będzie lepiej.
Szkoda tylko, że serial nie ma powtórek i nadawany jest w środy dokładnie w tym samym czasie jak Next top Model/You Can Dance/Hit Polsatu.

Czy nie można tego serialu puszczać w piątki?