Bardzo artystyczny, z wykorzystaniem “slow motion”. Zniszczone małżeństwo, krew na rękach i przyjaźń wystawiona na próbę.
A Emily Thorne dopiero się rozkręca…

Powiem szczerze całkiem mi się podoba. Przypomina mi trochę zwiastun “Gotowych na wszystko” z poprzedniego sezonu. Emily VanCamp wygląda olśniewająco - przypomina mi Britney w najlepszych latach ;)

Jeżeli widzisz ten tekst, włącz obsługę JavaScript-u w swojej przeglądarce.