Seriali o ludziach zamożnych, którzy otaczają się zupełnie przeciętnymi, ich miłościach i problemach było już w Polsce kilka. Rezydencja obwołana polską “Dynastią” na razie nie powala scenami, których nie znalibyśmy np. z TVN-owskich produkcji takich jak “BrzydUla”, “Prosto w serce” czy “Majka”. Tam też jeżdżono bardzo drogimi samochodami, ciuchy kosztowały krocie, były spektakularne imprezy i prywatne samoloty.

Na razie po dwóch pierwszych odcinkach przyznaję, że nie jest najgorzej i z pewnością zobaczę co słychać u Podhoreckich i Kochanowskich.
Nie ma też szału i oglądając przechadzającą się Katarzynę Figurę z chudym psiakiem uwieszonym u szyi zastanawiałam się jakim cudem ta aktorka (i za co!) zarabia kilkanaście tysięcy złotych za odcinek.

Bogaci mogą więcej - to wiadomo od dawna. Ale też tradycyjnie zazwyczaj mają pod górkę. A to w kwestii uczuć i relacji z innymi. Nawet upić im się porządnie nie wolno, żeby paparazzi nie wykorzystali nadarzającej się okazji do zrobienia kilku zdjęć. Co później z tym zrobią - zależy tylko od pieniędzy i pomysłów.

Tym razem najmłodsza z rodziny Marysia, kiedy na swoje urodziny nie dostaje championa (chodzi o konia) zachowuje się jak jedna z bohaterek show MTV “Moje słodkie urodziny” (w którym nastoletnie dziewczyny tarzały się po podłodze, kiedy samochód, który dostały na przyjęciu był w innym kolorze niż oczekiwały) - czyli wścieka się na rodzinę i odjeżdża jednym ze swoich prezentów - czyli czerwony Ferrari. Później upija się w klubie, a kolejnego dnia rodzinka płaci za zdjęcia, które mimo wszystko ukazują się w internecie. Będzie więc oświadczenie - podobne do tego, które wystosował były prezydent. Tym razem nie chodzi o chorobę filipińską tylko o leki na alergię ;)

Trzy słowa na temat rodziny. Katarzyna Figura się przechadza z psem o imieniu poker. Wiemy, że jest siostrą głównej bohaterki czyli Pani Urszuli Podhoreckiej (w tej roli Grażyna Szapołowska). Ojcem rodu i potentatem finansowym jest Pan Jan.
Urszula i Jan mają trójkę dzieci - o najmłodszej, zepsutej i rozpuszczonej Marysi pisałam wcześniej. Ojciec jej pobłaża, matka stara się być surowa. Chyba za późno.
Średnim synem jest Marek (Jan Wieczorkowski). Ulubieniec ojca, widać, że matka za nim nie przepada.
Odwrotnie jest przy najstarszym synu - tym razem ulubieńcu matki Łukaszu (Sambor Czarnota). Tym razem to matka go hołubi, a reszta rodziny ledwie znosi (przy okazji poznaliśmy jego żonę ale o niej na razie nie będę pisać).

Z drugiej strony rodzina Kochanowskich. Czyli główna bohaterka, pisząca do mało znaczącej gazetki Basia, jej mama i babunia. Basia tropi i już wie, że zamiast jej ulubionego parku wkrótce powstanie wieżowiec.

Rodziny mają okazję zetknąć się przy okazji wypadku samochodowego, w którym ten bogaty potrącił biedną (to już było m.in. w Majce). Coś tam się zaczyna tworzyć. Ona zimna, on gorący. Ona biedna on bogaty. Na razie były róże.

Anna Cieplak wysila się tak, że można by sądzić, że serial “Rezydencja” przyniesie jej co najmniej Oscara i kilka innych nagród. Ja rozumiem, że ma być odważną, młodą kobietą ale bez przesady. Aktorka powinna zobaczyć dwa odcinki ze swoim udziałem, spokojnie siąść i pooddychać do reklamówki. Nie wiem czy gra źle - nie kończyłam szkoły aktorskiej, jednak sceny z jej udziałem potencjalnego widza czyli np. mnie męczą.

Nie będę pisać wielkiej recenzji po dwóch odcinkach (chociaż  i tak wyszła spora) ale pobawię się we wróżkę, która potrafi przewidzieć przyszłość - później to skonfrontuje z odcinkami.

Marek + Basia - będą parą (Ona nie zna jego nazwiska, perypetie itp. w końcu się pokochają).
Basia - okaże się córką Jana, a jej mama jego miłością życia. O córce oczywiście nic nie wiedział.
SZOK. Co w takim razie z miłością Marka i biednej Basi? Oczywiście okaże się, że niechęć jego matki ma znaczenie i Marek jest synem rzemieślnika z Puław lub innej wielkiej miłości Pani Uli, którą również zobaczymy w serialu.
Marysia
zakocha się w biednym ale sympatycznym człowieku z nizin.

Zobaczymy w ilu % będę mieć rację.

Aha na koniec bobry. Jest bogato ale jest też zupełnie sympatycznie. Nie wiem w jaką stronę pójdzie serial po dwóch odcinkach więc tradycyjnie 3 bobry. Na jesienne wieczory jak znalazł.

fot.tvp.pl