Takie odniosłam wrażenie oglądając dwa premierowe odcinki, które dzięki VOD mogliśmy oglądać za darmo (i jak w zwykle w dobre jakości). Kożuchowska i Karolak to jednak nie to samo co Wilczak i Brodzik. Chociaż w kilku scenach Pan Tomasz był rewelacyjny.

Podobne wstawki graficzne czyli rysowane serca i krzyżyki po wątku. Nie ma niestety muzyczki, która zwiastowała w Kasi i Tomku klapę lub sukces. Ale reszta jest baaaardzo podobna do pierwowzoru sprzed lat. Chociaż tym razem widzimy aktorów, którzy wcielają się w role znajomych. I chylę czoła - same porządne nazwiska - m.in.  Jacek Braciak, Agata Kulesza i Łukasz Nowicki.

Pierwszy odcinek słabszy. W drugim jest kilka sytuacji, które wywołują uśmiech. A mnie najbardziej podobały się sceny z koleżanką (w tej roli Kulesza), która szuka ideału, takim jakim jest mąż koleżanki - który po tych słowach wyciąga piwo z lodówki i potwornie beka, rozmowa o stroju do szkoły i postrzeganiu nas poprzez ubiór, gdzie Ludwik - pan domu wychodzi w gaciach i bluzie.

Ale najbardziej rozwaliła mnie scena z kilkulatkiem, który około godziny 00:00 nie chce odejść od  meczu w telewizji, zanim nie dopije piwka.

Krótkie ujęcia. Jest problem, który się nasila, rozmowa z dziećmi, dyskusja rodziców, podsumowanie i rozwiązanie sytuacji w niecodzienny sposób. I kolejny wątek.

Wiele scen zostawia pytanie i co dalej? O co chodziło? Nie kumam?.  I to najsłabszy punkt nowego serialu. Ogląda się go jednak błyskawicznie. I jeśli trzeci odcinek będzie jeszcze lepszy od drugiego to wróżę mu przyszłość w jesiennej ramówce TVP. Wiele mam i ojców znajdzie w nim coś dla siebie. Jak było przecież w Kasi i Tomku.

Nie napiszę niczego złego ani bardzo dobrego o aktorach, którzy wcielają się w bohaterów tej produkcji. Po prostu za mało widziałam.
Dzieciaki dają radę.

Ale jak na razie seriale komediowe-rodzinne. Licencja na wychowanie 1:0 przed Rodzinka.pl

Rodzinka 3 bobry na zachętę i za uśmiech w kilku scenach. Czekam na więcej.

fot.vod.onet.pl