Rojst – Po Finale

Serial liczył pięć odcinków. To zdecydowanie najkrótszy format kryminału, który pojawił się w polskiej „telewizji”.
Od zachwytów po premierze – Tutaj sobie poczytajcie – przeszłam w fazę „Dobra zerknę jutro”, aż do „A jeszcze jest Rojst w tym tygodniu”.
I tyle w zasadzie w temacie.

Finał jest mocno rozczarowujący (podobnie jak poprzednicy: Belfer, itp.), ale już wcześniejsze odcinki pobrnęły drogą, która zaczęła przynudzać.

W warstwie wizualnej nic się nie zmieniło. Każdy kadr, ujęcie, a nawet ustawienia kamery do ostatniego momentu wywołują zachwyt. Podobnie jak muzyka.

Nie mam się też jak czepiać aktorstwa. Zestaw powiększany z odcinka na odcinek sprawdził się naprawdę rewelacyjnie.

Tylko te dłużyzny, przejścia w rozmowach, „Idę, czy nie idę” – flaki z olejem, a momentami łopatologiczna przepychanka z widzem, któremu trzeba wszystko dokładnie pokazać paluszkiem, a jeszcze lepiej po raz kolejny wytłumaczyć.
Ruda femme fatale… Nie będzie spoilerów!

Tak jak pisałam wcześniej – w połowie tak krótkiego sezonu mój entuzjazm oklapł. Niektóre odcinki oglądałam kilkakrotnie, bowiem potrafiłam „pogrzebać” w telefonie, lub zrobić coś równie spektakularnego 😉

Scenariusz to jednak jest dziad.

Wszystko pięknie żre, najlepsi aktorzy, charakteryzacja, reklama w mediach, zachwyty po premierze. I kończymy na 2,99 bobra.
Chora jestem. Nie dajcie się wirusowi, pijcie cytrynę i malinowe soki!

6 odpowiedzi do “Rojst – Po Finale”

  1. Mam to samo, klimat, zdjęcia, muzyka super. Zakończenie mocno rozczarowujące, takie zwykłe, a myślałam że będzie wow. Z aktorów występujących wpomnę o Jacku Belerze, świetnie zagrane, no i zupelne zaskoczenie to Magdalena Wałach. Przeglądanie telefonu w trakcie oglądania, też to mam ale inny serial- Pulapka

  2. A ja na 3-cim odcinku Pułapki odrobinę czułam się wkręcona. I nie zaglądałam. Nie no zbierają obsadę na razie. Pewnikiem scenariusze gotowe, bo ogłosili.

  3. Też byłam bardzo rozczarowana finałem. Był dla mnie zbyt oczywisty i zbyt rozciągnięty (już wolałabym wersję z ojcem jako sprawcą). Ten ostatni odcinek dłużył mi się, jak flaki z olejem. Nie podobało mi się też to, że dziewczyny ze szkoły nie zostały ukarane za to, co zrobiły Justynie na dyskotece.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *