Sense8 – Zawiodłam się

A miało być tak pięknie… Wachowscy, serial od Netflixa, gatunek Sci-Fi, który polubiłam.
Rewelacyjne zwiastuny i wiadomości o tym, że produkcja powstawała w ośmiu krajach (m.in. Indie, Meksyk czy Anglia).
I szczerze mówiąc od dawna nie oglądałam odcinka przez trzy dni z rzędu – bo inne zajęcia wydawały mi się bardziej atrakcyjne, niż kolejne minuty z Sense8.

(Mówiąc o innych zajęciach mam na myśli m.in produkcję kompotów z truskawek 😉

Żaden, z ośmiu głównych bohaterów nie zaintrygował mnie na tyle, abym z przyjemnością śledziła jego losy.
Fabuła pilota to w skrócie opowieść o ludziach, między którymi istnieje jakieś tajemnicze połączenie – mają oznaki halucynacji i widzą się w momentach zagrożenia.
Jest policjant o dobrym sercu, który ratuje chłopaka z gangu, jest DJka, która lubi dopalacze, lesbijka, genialny włamywacz nienawidzący zmarłego ojca, współwłaścicielka dużej firmy, kierowca autobusu – wielbiciel Van Damme’a, kobieta z Indii, która niebawem ma wyjść za mąż (oczywiście nie kocha swojego narzeczonego) i przystojny aktor z latynoskiej telenoweli.

Poznawanie losów w/w ludzi odbywa się w ślimaczym tempie.

Na plus krajobrazy, ale nie wiem czy one zachęcą mnie do włączenia kolejnego odcinka. No chyba, że będę się bardzo nudzić 😉
Ps. Uwierzcie mi, że na ten tytuł liczyłam najbardziej w wakacyjnej ramówce.
Po premierze – 2 bobry.

3 odpowiedzi do “Sense8 – Zawiodłam się”

  1. szczerze póki co dla mnie rozkręca się po pilocie, który był indeed słaby, ale spróbuj sobie dalej
    jestem na 4 odc i już mam to uczucie, że nie mogę się doczekać następnych

  2. Jakoś ciężko mi się przemóc po pilocie. Ale jak będę mieć chwilę czasu, to zerknę.
    Ale na chwilę obecną nadganiam inne, serialowe nowości. I nie widzę, aby było dużo lepiej…

  3. ja sądzę, że warto przemóc ten początek bo później jest się nagrodzonym 😉 pykłam w kilka dni 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *