Piotr Rogucki w roli hotelowego gościa zawojował dzisiejszy odcinek. W roli Henia - sprzedawcy ubrań i gadżetów z Tajlandii był po prostu rewelacyjny.
Zdecydowanie jeden z najlepszych odcinków serialu. Było zabawnie (momentami nawet bardzo) i wzruszająco. Gagi sytuacyjne i aktorstwo - pierwsza klasa!

Bardzo dobrze oglądało się połączenie scen personelu z problemami hotelowych gości.

Najlepiej wypadł dzisiaj Kuba. Jego stricte komediowa postać miała dużo do zagrania. Na wyróżnienie zasługuje scena, w której niepoprawny podrywacz postanowił skorzystać z daru przyjaciela i mocno wypachnił się feromonami. Nie oszczędził również miejsc intymnych, dlatego kiedy wyskoczyły mu krosty ściągnął do szatni Artura i poprosił o zdiagnozowanie swojej kłopotliwej wysypki.

I oczywiście w sytuacji kiedy Kuba stał bez majtek, a Artur pochylał się nad jego kroczem zastała ich Iwona.  Sytuacja co najmniej dwuznaczna. Ale bardzo komediowa.

Była też Lucy, która bezceremonialnie skrytykowała właścicielkę hotelu, nie wiedząc, że Natalia stoi za jej plecami. Pożegnaliśmy Jolę (bardzo ładnie scenarzyści postąpili z Panią Magdaleną).
Artur jest zazdrosny o Natalię (tym bardziej, że Tomasz daje mu do tego powody) i wpada w ramiona Doroty.

Igor po rozmowie ze swoją współlokatorką postanowił spotkać się z Iwoną. I to też była jedna z najlepszych scen.

Jednak główny wątek czyli zamiana ról był znakomity. Henio, który wrócił spłukany z wysp w roli bogatego biznesmena prowadził negocjacje. Rozmowa o strategii reklamowej  w wykonaniu specjalistów i co tu dużo mówić rubasznego głupka to najlepszy punkt odcinka. Nieokrzesany “handlowiec” rozmawia z pełną buzią, rzuca żartami i sprośnymi uwagami, wymyśla hasła reklamowe aby na końcu odrzucić propozycję podpisanie umowy. Piotr Rogucki idealnie sprawdza się w rolach cwaniaczków o dobrym sercu. Nie każdy wie ale lider Comy jest z wykształcenia aktorem. Mam nadzieję, że będziemy go częściej oglądać na małym i dużym ekranie.
Świetny był też Piotr Grabowski, który musiał powstrzymywać śmiech, kiedy jego nowy znajomy wyciągnął wizytówkę. Ale pasował do spokojnego człowieka biznesu. Jak widać obsadzenie dobrych aktorów w odpowiednich rolach się sprawdza.

Mam też wrażenie, że cały żeński personel przytył ale dziewczyny jak zwykle wyglądały bardzo dobrze. Poza Natalią, której nowa grzywka nie dodaje uroku.

Zdecydowanie jeden z najlepszych epizodów w historii serialu. Pełne 4 bobry. Myślę, że serial powinien iść w stronę komedii. Ma ku temu potencjał. A obyczajowe tragedie i dramaty możemy oglądać we wszystkich innych produkcjach telewizyjnych.