Skazane „Coś ty narobiła” – po odcinku 6

Z niecierpliwością czekałam na Dzień rodzinny w więzieniu i przyznaję, że odrobinę się zawiodłam. Nawet nie wiem dlaczego się czepiam. Może liczyłam, że rozmowy z osadzonymi będą trwały dłużej? Będzie więcej emocji?
Nie mam pojęcia.
W każdym bądź razie plan Sylwii i Adama wypalił – ku uciesze współtowarzyszy i irytacji strażników. Był seks, a Monika Krzywkowska w roli ponętnej żonki jest po prostu niesamowita.

Podobało mi się również porównanie dwóch matek. Jedna walczy o odzyskanie swojego dziecka przyznając, że się pogubiła. Wiemy, że łzy nie były do końca szczere, a zadziorna Ola ukryła przed pracownikami Opieki społecznej prawdziwe oblicze – nawet zdjęła kolczyki (co jej się chwali). Jest pokręcona, pakuje się w kłopoty, ryzykuje, ale jednego jej nie można odmówić – kocha synka i chce dla niego jak najlepiej. Czy ona jest dobrą matką? Jak dla mnie niekoniecznie.

Okazało się, że dobroduszna Anna również ma sporo za uszami. Olaf oskarżył ją o przymykanie oczu na jego krzywdę.
Ok. Być może jakiś psycholog znając więcej szczegółów utwierdzi synka narkomana w przekonaniu, że to przez rodzicielkę trafił do więzienia. Ja nie będę tak radykalna. Anna jest odrobinę zwariowana i zamknięta na świat (podejrzewam, że w nowych odcinkach dowiemy się o jej przeszłości dużo więcej – być może miała depresję?). Ale wytłumaczenia nastolatka, że palił w domu i czekał na zakazy jak dla mnie są odrobinę śmieszne.
Ogólnie synek ma nieźle pogubione w głowie – atak szału tylko dlatego, że matka musi wcześniej zakończyć spotkanie?
Psychol jak nic. Boję się co zrobi, jak wyjdzie z więzienia.

Na deser wątek drewnianej Marty. Primo – może niechaj ta dobra osóbka zacznie przynosić włączony telefon z kamerą, czy chociażby dyktafon do biura swojego przełożonego. Przecież to po raz kolejny było molestowanie seksualne połączone z mobbingiem. Ma znajomości w policji 😉 Niechaj komisarz jej coś podpowie w w/w kwestii.
Tak jak pisałam tydzień temu. Ona jest dobra, szlachetna, jednak zdecydowanie bardzo naiwna. Nie dostała od policji żadnego wsparcia, mało tego jej zeznania niewiele dały – wspólnik jest na wolności. Zaufała Komisarzowi, pogrążyła męża i będzie mieć przechlapane.
Ukochany wie, że jego ciężarna żonka „sypie”.
A ja już nie mogę doczekać się co wydarzy się dalej.

Aczkolwiek przy Pani Monice Paulina Gałązka wypada naprawdę „blado”.

Za dzisiejszy odcinek 3 bobry.

8 odpowiedzi do “Skazane „Coś ty narobiła” – po odcinku 6”

  1. Odcinek mi się bardzo podobał ale tak mnie wkurza P. Gałązka że aż jak ją widzę na ekranie to mam ochotę wyrzucić telewizor.
    Uważam że ta postać została zmarnowana przez słabe aktorstwo, bo miała bardzo duży potencjał.
    M. Krzywkowska już w serialu Wszystko przed nami miała takie sceny i zawsze wspaniale grała „napaloną” kobietę. Uwielbiam ja jako aktorkę.

  2. Marta już dawno powinna siedzieć na zwolnieniu lekarskim. Płatne 100% i dyrektor mógłby jej skoczyć aż do skończenia przez dziecko roku.

  3. A co do Anny i Olafa, to nie zgodzę się z Adminką, że Olaf przesadził mówiąc o zakazach. Nie od dziś wiadomo, że dzieciom trzeba stawiać granice i zbytnia swoboda może im tylko zaszkodzić.
    A Anna była skupiona na sobie i cieszyła się, że syn zajmuje się sam sobą.

  4. Serial mnie wynudził. Poza tym jak będę chciała oglądać drewna typu Gałązka, Pawlicki, czy Bołądź to wyjrze przez okno. Jedynie Czop i Krzywkowska są klasą samą dla siebie. Reszta to tak jakby oglądać skrzyżowanie Komisarza Aleksa z Ojcem Mateuszem i Rinke za kratami.

  5. cynamonka zgadzam się w 100% – ona powinna siedzieć na L4 🙂 że o tym nie pomyślałam. Z drugiej strony podejrzewam, że praca odrywa ją od kłopotów.

    Co do Anny czekam na nowe odcinki – być może będzie wyjaśnienie jej zachowania. Ona i Olaf są dość dziwni…

    ania 😀 Już dawno się tak nie uśmiałam. Co do Bołądź mam nadal mieszane uczucia. Zdarzają się sceny, w których dostrzegam grę aktorską 🙂

  6. Adminko – co do palenia – myślę, że chodziło o marihuanę. Olaf mówił o terapii dla uzależnionych, a jego późniejsze zachowanie, atak szału mógł wskazywać na to, że jest osobą uzależnioną od narkotyków, na głodzie.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *