Z niecierpliwością czekałam na Dzień rodzinny w więzieniu i przyznaję, że odrobinę się zawiodłam. Nawet nie wiem dlaczego się czepiam. Może liczyłam, że rozmowy z osadzonymi będą trwały dłużej? Będzie więcej emocji?
Nie mam pojęcia.
W każdym bądź razie plan Sylwii i Adama wypalił - ku uciesze współtowarzyszy i irytacji strażników. Był seks, a Monika Krzywkowska w roli ponętnej żonki jest po prostu niesamowita.

Podobało mi się również porównanie dwóch matek. Jedna walczy o odzyskanie swojego dziecka przyznając, że się pogubiła. Wiemy, że łzy nie były do końca szczere, a zadziorna Ola ukryła przed pracownikami Opieki społecznej prawdziwe oblicze - nawet zdjęła kolczyki (co jej się chwali). Jest pokręcona, pakuje się w kłopoty, ryzykuje, ale jednego jej nie można odmówić - kocha synka i chce dla niego jak najlepiej. Czy ona jest dobrą matką? Jak dla mnie niekoniecznie.

Okazało się, że dobroduszna Anna również ma sporo za uszami. Olaf oskarżył ją o przymykanie oczu na jego krzywdę.
Ok. Być może jakiś psycholog znając więcej szczegółów utwierdzi synka narkomana w przekonaniu, że to przez rodzicielkę trafił do więzienia. Ja nie będę tak radykalna. Anna jest odrobinę zwariowana i zamknięta na świat (podejrzewam, że w nowych odcinkach dowiemy się o jej przeszłości dużo więcej - być może miała depresję?). Ale wytłumaczenia nastolatka, że palił w domu i czekał na zakazy jak dla mnie są odrobinę śmieszne.
Ogólnie synek ma nieźle pogubione w głowie - atak szału tylko dlatego, że matka musi wcześniej zakończyć spotkanie?
Psychol jak nic. Boję się co zrobi, jak wyjdzie z więzienia.

Na deser wątek drewnianej Marty. Primo - może niechaj ta dobra osóbka zacznie przynosić włączony telefon z kamerą, czy chociażby dyktafon do biura swojego przełożonego. Przecież to po raz kolejny było molestowanie seksualne połączone z mobbingiem. Ma znajomości w policji ;) Niechaj komisarz jej coś podpowie w w/w kwestii.
Tak jak pisałam tydzień temu. Ona jest dobra, szlachetna, jednak zdecydowanie bardzo naiwna. Nie dostała od policji żadnego wsparcia, mało tego jej zeznania niewiele dały - wspólnik jest na wolności. Zaufała Komisarzowi, pogrążyła męża i będzie mieć przechlapane.
Ukochany wie, że jego ciężarna żonka “sypie”.
A ja już nie mogę doczekać się co wydarzy się dalej.

Aczkolwiek przy Pani Monice Paulina Gałązka wypada naprawdę “blado”.

Za dzisiejszy odcinek 3 bobry.