Skazane – „Nie zmuszaj dzieci by płaciły za ciebie” – po odcinku 12

W oczekiwaniu na finał czas na podsumowanie wydarzeń z wczoraj.
Skazane oglądam jak onegdaj Lekarzy – jednym okiem. Ubolewam nad tym, bo pierwsze odcinki naprawdę mi się podobały.

Narzekałam wcześniej, ale myślę, że nic się nie stanie jak się powtórzę – nowe bohaterki i ich wątki są bardzo słabiutkie.
Przejdźmy jednak do rzeczy.

Najmocniejszym punktem było pobicie Jana.
Rafał Fudalej idealnie wciela się w rolę młodocianego psychopaty.
Myślę, że jedynym ratunkiem dla chłopaka jest pobyt w szpitalu psychiatrycznym.
Świetna była również charakteryzacja Pana Marcina. Czyżby poproszono specjalistów od TTBZ o pomoc przy malowaniu siniaków i szwów? 😉

Sylwia została aresztowana. Wspólnicy Adama zaczynają sypać… No cóż to było do przewidzenia.
Po zatrzymaniu kobietę oskarżoną o udział w morderstwie śmiało można wypuścić. Ale nie czepiam się tego zanadto – wszak dobry adwokat to podstawa.

Norbert wyszedł na wolność.
Hmm… Czegoś tu nie rozumiem. Człowiek oskarżony o czyn pedofilski, bity i upokarzany przez współwięźniów, z wpisem do kartoteki… W zasadzie zrujnowano mu życie.
Wychodzi, gdyż matka dziecka, upierdliwa sąsiadka stwierdziła, że „to zaszło za daleko”.
Czyli chłopczyk nazmyślał? To nie dało się tego jakoś wcześniej zweryfikować? Może rozmowa z dziecięcym psychologiem… Chyba szkoli się ludzi, którzy mogą stwierdzić kiedy dzieciaki kłamią z premedytacją.
Zastanawiam się również po co było to opluwanie?

Natalia jest rozbita. Na jaw wyszła informacja o zdradzie, mąż nie chce jej widzieć, więc zaczyna pić.
Ogólnie to w zamierzeniu tragiczna dla rodziny sytuacja sprawiła, że się śmiałam.
Rozumiem, że mogła przyznać się do seksu z młodym kochankiem adwokatowi, czy wyjawić to na spowiedzi. Ale po kiego grzybka rozpowiada o tym na prawo i lewo? Już ostatnio wypłakiwała się w rękaw Anny. Tym razem padło na Iwonę. Wredna sąsiadka została poinformowana, że Natalia sypiała z obcym chłopem.
W zasadzie to wyglądało jakby chwaliła się romansem. Oczyma wyobraźni widzę kolejny dzień:”Dzień dobry. Poproszę mleko, dwie bułki. Nie wiem słyszała Pani, że kochałam się z młodym trenerem? 😉

I na deser Magda, która zerwała z narzeczonym, bo nie wspierał jej w momencie śmierci ojca.
Już nie będę się rozpisywać na temat jego winy kontra jej seksualnych zmagań z młodym „ciachem” w ciężarówce. Wiadomo, to on jest tym ZŁYM 😉
Cudowne sceny, kiedy dziewczyna po brawurowej akcji zakochanego Maćka (wysypał biały proszek do bajora) postanowiła dać mu szansę.
Stworzyć związek z nastolatkiem, który jeszcze uczy się w Liceum. Szalone – porwij mnie gdzieś daleko…
Myślę, że po powrocie będą idealną parą. Kobieta będzie robić mu kanapki do szkoły, a w wolnym czasie sprawdzać ortograficzne błędy w rozprawkach 😉

Przepraszam fanów, że się wyzłośliwiam. Inaczej nie mogę 😉

Odcinek był lepszy od poprzedniego, jednak nadal wieje nudą i jest sporo dziur w scenariuszu.
Za całość 2 bobry.

Oby do finału.

7 odpowiedzi do “Skazane – „Nie zmuszaj dzieci by płaciły za ciebie” – po odcinku 12”

  1. Jeszcze wracając do Pauliny Gałązki, troche „tęsknię” za jej postacią. To dobra aktorka, ma talent, a w „Skazanych” to pokazała. W koncu nie kazdy umie zagrać rozpaczonej kobiety. Mówię poważnie 🙂

  2. Szanuje Twoje zdanie, adminko, ale nie zgadzam się z nim. Paulina Gałązka gra w jednym z najlepszych teatrów w Polsce, w Warszawie. Krytycy są nią zachwyceni, tak samojak większosć widzów. Czytalam na forum

  3. Ależ ja Sophie nigdy, nigdzie nie napisałam, że Paulina Gałązka jest złą aktorką. Ja tylko oceniłam moim zdaniem nieudany występ w Skazanych. O jej roli teatralnej nic nie napiszę – nie widziałam sztuki.
    Jeśli pojawi się w kolejnym serialu telewizyjnym i sprawi, że będę zachwycona – na pewno dam znać 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *