Dzisiejszy odcinek był najlepszym z dotychczasowych. Jeśli serial będzie podążał w podobnym kierunku doczekamy się świetnej produkcji.

Chociaż główną bohaterką była Anna to w końcu mieliśmy okazję odrobinę lepiej poznać inne panie.
I już wiem, że czwórka kobiet, która dzieli podobny los będzie się wspierać w trudnych chwilach.
Nowa odsłona “Przyjaciółek”? ;)

Matka, która widzi, że jej dziecku jest źle zrobi wszystko, aby mu pomóc.
Nieważne, że dziecko pogubiło się w życiu, siedzi w więzieniu i prosi rodzicielkę o przetransportowanie w pochwie porcji narkotyków.
Sceny z zakupem marihuany i studiowaniem w internecie sposobów przemytu były na swój sposób zabawne. Od wejścia w mury więzienne klimat zupełnie się zmienił.
Nie będę psuć przyjemności tym, którzy nie oglądali jeszcze odcinka. Ale kilka minut sprawiło, że jednocześnie ją dopingowałam i trzymałam kciuki, aby się nie udało.
Przecież gdyby akcja wypaliła Anna musiałaby co tydzień przechodzić gehennę.

Ostatnie sceny rewelacyjne. Olaf będzie miał w więzieniu opiekę od mężów innych “Skazanych”.

Sylwia z dziećmi przeprowadziła się do ojca. Nastolatkowie postanowili pogodzić małżonków i odwiedzić Adama.
Marta chciała pomóc Oli, jednak naraziła się jedynie na molestowanie ze strony szefa (obrzydliwy, lepki, zboczony typ) i naganę.

W dzisiejszym odcinku wątki idealnie przeplatały się ze sobą i chociaż początek odrobinę się wlókł, to reszta epizodu dostała przyspieszenie jak petarda.

Nie wiem do końca co sądzić o roli Beaty Ścibakównej. Owszem, wykonała kawał porządnej roboty, ale momentami miałam wrażenie, że odrobinę przedobrzyła.
Poczekam jeszcze tydzień. Musze ją poznać bliżej.

Było bardzo dobrze. Mam nadzieję, że lepiej poznamy Olę, bo dzisiaj ją naprawdę polubiłam i nie ukrywam, że chcę zobaczyć więcej scen z Olgą Bołądź.

3,99, a nawet 4 bobry.

fot. Polsat. S.A.