Polsat mądrze pomyślał i wyemitował kolejny odcinek idealnie po zakończeniu debaty w TVP.
Dlatego recenzja powstanie od razu - nie umknął mi żaden ważny szczegół ;)

Dzisiaj ostatecznie rozstaliśmy się z Martą. Żona Rafała podjęła ważne życiowe decyzje. Nie będzie czekać na męża, na którego nota bene doniosła do policji. Nie skorzysta również z programu ochrony świadków.
Na razie jest na urlopie macierzyńskim, więc nie musi martwić się o pieniądze. Ale czy jest w 100% bezpieczna? Przecież Andrzej ma pieniądze, a co za tym idzie odpowiednie koneksje…

Ja odrobinę martwię się o jej los. Tym bardziej, że jest okrutnie naiwną postacią.
Czy będzie mi brakować aktorstwa Pauliny Gałązki? Zdecydowanie Nie.

Starałam się przemilczeć sprawę warsztatu w poprzednich recenzjach, jednak dzisiaj w scenach z jej udziałem zapachniało Klanem, czy Ukrytą prawdą.
Nie obrażając wyżej wymienionych.

Na plus jedynie poród w ubikacji. Ogólnie Pani Paulina dobrze wypadała  w momentach, kiedy jej błękitne oczy były puste i wypowiadała kilka słów w stronę kamery. W finale dało się ją znieść.
W zasadzie ostateczna rozmowa z mężem była najlepszą sceną w całej historii jej udziału w serialu.

Zdziwiło mnie odrobinę to jak snajper Andrzej zszedł z dachu i idealnie wiedział gdzie się udać. Ona w prawo, on w prawo. Ona na targ, on na targ.
Nie pomyślał, że dziewczyna mogła się np. schować w łazience? (I w zasadzie ciekawa jestem dlaczego tego nie zrobiła).

Żegnam wątek bez większego żalu.

Sylwia zaczyna żyć. Odebrała pieniądze i szaleje. Rozumiem, że po takim okresie posuchy luksusowa kobieta musi kupić sobie coś ładnego.
Nie rozumiem jednak po co dawać nastolatkowi dwa tysiące złotych ot tak.
Wyszło idealnie - Maciek za pieniądze zdobyte na handlu narkotykami kupił sobie narkotyki… Historia zatoczyła koło i mam nieodparte wrażenie, że to nie zakończy się dobrze.
Wracając do pieniędzy. Postępowanie kobiety przypomina mi wujka - górnika, który za odprawę z kopalni postanowił kupić sobie telewizor, zegarek i samochód. Bo przecież jest przy kasie i po co ma oszczędzać. Doszło do szybkiego zderzenia z brutalną rzeczywistością.
Ale nie będę Was zanudzać historiami z mojej rodziny ;)

Dziwię się jednak, że kobiecie nie zaświeciła się czerwona lampka - wszak wie jakie ciężkie jest życie bez gotówki i jak szybko ją można stracić. Dzieciaki niebawem pójdą na studia - może czas na oszczędzanie do przysłowiowej skarpety?
Tym bardziej, że nie ma regularnej pracy, a nowe zastrzyki od męża to jednak loteria.
Przegrzebane mieszkanie, pobity ojciec i brak możliwości reakcji.
No cóż… Chciałoby się rzec - sama wybrałaś.

Pan Leszek Piskorz grą aktorską również mnie nie zawojował. W rozmowach z córką z niedowierzaniem kręciłam głową.
Wszystko jest jakieś takie… siłowe i naprawdę nie cieszy oka widowni.

Reasumując - Był dramatyczny poród, pojawiły się wszystkie bohaterki, a Marta podjęła decyzję, która z pewnością zmieni jej życie. I zmieni wątki w serialu. Już niebawem nowa bohaterka dołączy do grona więziennych “przyjaciółek”.
2,5 bobra.