W Skazanych pojawiła się “nowa krew”, a my ponownie musieliśmy rozstać się z jedną z głównych bohaterek.
Po raz kolejny zadaje sobie pytanie - Czy będzie mi jej brakować? I odpowiedź znowu jest prosta - Niekoniecznie ;)
Olga Bołądź zupełnie nie uwiodła mnie w tym serialu, a grana przez nią Ola była przeźroczysta.
Nie było aż tak źle jak w przypadku Pauliny Gałązki, jednak nie trzymałam kciuków za ten wątek. Żegnam bez większego żalu.

Anna rozpoczęła metamorfozę. Nadal twierdzę, że ona nie jest do końca zrównoważona psychicznie - chociażby kolejny napad frustracji w samochodzie.
Ale wykonała pierwszy krok, pocałowała faceta, który pojawił się w jej domu z bukietem kwiatów.
W międzyczasie była świadkiem ekscesów seksualnych współlokatorów i paliła marihuanę z młodym sąsiadem.
Ważne, że powoli przestaje być samotna.

Jak zwykle najciekawiej było u Sylwii i Adama.
Podpalenie domu ojca, wizyta w więzieniu i sensacyjne wydarzenia później - łącznie z brawurowym morderstwem.
Czy kobiecie uda się prowadzić legalny biznes? Oczywiście, że tak. Jest mocną babą, która potrafi zakasać rękawy. Czuję jednak, że mimo zapewnień Adama to będzie tylko pralnia nielegalnych pieniędzy.
I dlaczego jeśli mowa o przykrywce dla narkotyków to musi być myjnia samochodowa? ;) Scenarzystka angielska musiała oglądać Breaking Bad.

Miałam wrażenie, że skądś znam ten schemat… Czy życie twardej bohaterki i jej uwikłanie w sprawy mafijnie nie przypomina Wam Carmen z Krew z krwi?
Nawet pomyślałam - niebawem powinna pojawić się propozycja od policji - i proszę bardzo - jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki przybyła Pani nadkomisarz.
Teraz tylko czekam: czy Sylwia złoży zeznania obciążające męża przed tym jak policja zdobędzie twarde dowody morderstwa?
Pożyjemy, zobaczymy…

Najmocniejszym punktem odcinka był Sławomir Orzechowski w roli niefrasobliwego przemytnika papierosów. Wiecie od dawna, że uwielbiam tego aktora, więc ciężko mi być obiektywną. Aby nie było zbyt kolorowo dla równowagi pojawił się wątek nudnej córeczki i przyszłego zięcia, którzy planują ślub.
Byłam na wielu weselach jednak nie pamiętam, aby kiedykolwiek ojciec prowadził pannę młodą do ołtarza. Czy ten popularny zagraniczny zwyczaj już na dobre zagościł na polskich ślubach? Serio pytam.

Oczywiście witamy w “Skazanych” Elżbietę Jarosik - ależ to mocno zapracowana aktorka.
Przez papierosa i charakteryzację odrobinę przypomina mi Estelle - agentkę Joey’a z Przyjaciół.
Księgowa mafii - nic dodać nic ująć.

Odcinek ciekawy, jednak zupełnie nie rozumiem nowego wątku córeczki, która “pilnuje” ojca przed zrobieniem głupot. Jak widać cotygodniowa wizyta w więzieniu niespecjalnie go resocjalizuje.
Zemsta zza krat, wariactwa Anny i reszta - mogę przyznać 3,99 bobra.