W końcu pojawił się wątek, który mocno wciąga. Mówię tutaj oczywiście o Natalii i Norbercie, bo upierdliwa córeczka wspierająca tatusia nadal jest mocno irytująca.

Bardzo mocny start. Uwielbiany przez wszystkich nauczyciel/trener zostaje oskarżony o czyn pedofilski.
Dosadny opis zdarzenia wywołuje “ciarki”. Z drugiej jednak strony zastanawiam się dlaczego matka chłopca śmieje się w głos i pije piwo, zamiast wspierać małolata.
Dzieciak też nie wyglądał na ofiarę przestępstwa - czyżby patologiczna rodzina w tak brawurowy sposób wrabiała sąsiada?

Naprawdę nadal się zastanawiam…
Jeśli Norbert rzeczywiście jest tak dobrym sąsiadem, który oddaje ciuchy, czy sprzęt swoich pociech dla biedniejszych dzieci, to powinien być całowany po rękach.
A tutaj wyzwiska, psie kupy i odwieczna wojna. Na deser oskarżenie o molestowanie.

Magdalena Różańska i Modest Ruciński wypadli całkiem dobrze. Jednak moją osobistą faworytką jest Magdalena Smalara, która pojawiła się przelotem, a jest całą osią odcinka (to splunięcie!).
Nie mogę się doczekać jak dalej rozwinie się ten wątek, a przede wszystkim czy trener jest niewinny…


Reszta epizodu niestety słabo.

Romans Anny zatrzymał się tak szybko jak wystartował. Opiekun więzienny ma wątpliwości.

Rafał przebywa ze złymi ludźmi i powoli zamienia się w zwierzę. Ewidentnie widać, że jest zastraszany przez “kolegów”.
Dlaczego Miller przestał go chronić?

Sylwia brawurowo pierze pieniądze. Rodzina postrzega ją jako zapracowaną właścicielkę myjni i jest dumna.
Wrócił wątek morderstwa mafiozo, a kobieta straciła kontakt z mężem (też dziwna sytuacja z telefonem - czy współlokator nie powinien stać na czatach, kiedy w jego celi dokonywane są czyny zabronione?).

Czwarta “skazana” niczego nie wnosi do odcinków. Wiemy, że bierze ślub i ma niewyparzony jęzor.
Mam wrażenie, że szykuje się romans z synalkiem Millerów. Ale szczerze mówiąc mam to w nosie ;)

Za nowy wątek i metamorfozy Sylwii - 2,5 bobra.
Czekam na więcej.