„Ślad”. Kryminalne zagadki Polsatu

Od razu mówię, że ja już wyrosłam ze wszystkich CIA: Miami, NY, czy Las Vegas przy „Kościach” 😉

Bardzo lubię Mariusza Jakusa i Przemysława Bluszcza, a po drugie to jednak nowość w stajni Polsatu. Stwierdziłam, że zerknę.

I co? I co? 😉

Fani kryminału i wyżej wymienionych tytułów powinni być zadowoleni. Chociaż czy ja wiem?
Po oglądnięciu setek odcinków raczej będą wyłapywać głupotki w rodzimej produkcji. Bo chociażby dlaczego to hakerowi zleca się badanie próbek opony, jeśli od tego jest całe laboratorium i sztab zatrudnionych ludzi?

Fabuła opiera się na poszukiwaniach mordercy dzieci, który z chirurgiczną precyzją wycina im wątroby i nerki. Ministerstwo pod naporem opinii publicznej zakłada specjalny oddział w CWŚ i zaprasza do niego najlepszą z najlepszych – Renatę Różańską. Kobieta powoli dobiera sobie zespół ekspertów: hakera wypuszcza z więzienia, Walczaka otrzymuje w „spadku”, z policji wyławia pyskatą ekspert od balistyki, a znajoma sprzed lat poleca jej specjalistę medycyny sądowej.
Na resztę przyjdzie czas niebawem.

Teraz o aktorstwie.
Mariusz Jakus jest Mariuszem Jakusem. Dobrze zagrana rola – nie mogę się do niczego przyczepić, tylko, że tę postać już widziałam. Cyniczny, kłótliwy, brutalny, wulgarny i pewny siebie. Kojarzycie? To jest po prostu Kopiuj-Wklej z poprzednich wcieleń.

Polubiłam Kamila Szeptyckiego (ostatnio widziany w Lekarzach na start). Wspomniany informatyk odwala większość roboty i dodatkowo wpada na rewolucyjne pomysły. Plus za nonszalancję w rozmowach z przełożonymi i śmieszne koszulki.

Aleksandra Hamkało pojawiła się na krótką chwilę, bardziej mnie zainteresował jej mąż. Kazimierz Mazur powoli wychodzi z postaci dobrodusznego Hoffera.

Anita Jancia to najsłabszy punkt programu. Już pomijając to, że bohaterka nie wzbudza żadnych emocji (ani pozytywnych, ani negatywnych), to jeszcze wypowiada kwestie jak wyuczone wierszyki w szkole.
Niby gra wycofaną, złamaną życiem, ale przysięgam Wam – tego naprawdę nie widać.

To nie jest też typowy „procedural” jak chociażby „Ojciec Mateusz”, „Komisarz Alex”, czy „Ultraviolet”. Nie zamykamy sprawy w 40 minut, bowiem psychopata nadal jest na wolności.

Gdybym miała jednak wybierać, to ekipa, nowoczesne technologie, poszukiwania, itp. to „Ultraviolet”miał lepszy start  i bardziej mnie zaskoczył.

To nie jest zły serial. Tylko nie dla mnie.
Nie będę obiektywna. Na samym wstępie przyznałam się, że nie przepadam za kryminałami typu: „Powiększcie mi numer tablicy samochodu bez utraty jakości”.

Nie chcę nikogo urazić, czy zniechęcić. Za Szeptyckiego, pomysł  na ekipę i psychopatę:
2,5 bobra.

6 odpowiedzi do “„Ślad”. Kryminalne zagadki Polsatu”

  1. Początek WOW z dużej litery, a później jakoś moja fascynacja spadała. Do czwartego odcinka już się zmuszałam. A Finał… Może napiszę trzy zdania. Choroba mnie złapała i pół dnia leżałam. Teraz tylko katar i kaszelek. Czekam na noc 🙁

  2. stwierdziłam, że przed oglądaniem nie bede tu wchodzić i sie sugerować – no i żaluję, po przeczytaniu wybrałabym na dzisiejszy wieczór coś innego:)
    plusik za Wrocław w małych przerwynikach (?-nie wiem jak to sie nazywa)- właśnie z niego wróciłam z krótkich wakacji,
    zamiast Janci widziałabym tu Stenkę
    Hamkało z dzieckiem 10letnim, wielka mamuśka a przed tym wsztystkim została najlepszym patologiem? no trochę za młoda…
    Szeptycki na plus. Nie wiem czy są tu fani Remigiusza Mroza, ale widziałabym go w roli Zordona w „Chyłce”

  3. Ślad- Słuchajcie, orientujecie się czy „trudne sprawy”, „dlaczego ja” i tego typu produkcje mają dużą oglądalność? mam wrażenie że Ślad opiera się właśnie na nich… momentalnie ciężko to oglądać.. co prawda jestem po 3 odcinkach tylko, i na tym raczej zakończę bo aż mnie nerwy brały w niektórych momentach.

    PS. za bardzo rozpoznawalną twarz dali na pierwszego morderce, już przy pierwszej scenie z nim byłam pewna na 100%, że okaże się sprawcą.
    I ta młodziutka Hamkało, z dwójką dzieci, jako najlepszy ekspert w całej Polsce. Po kilku sekundach widzi coś co przeoczyli patolodzy pracujący przy 15 poprzednich ciałach, na czele z polecanym przez nią patologiem.
    Albo haker, który bada jakieś slady olejów( choć akurat jego jedynego polubiłam w tym serialu).
    Rozmowa Renaty z ojcem -dialogi dramat, scenki z rodzicami dzieci które następnie zostały porwane – dramat. Tajniak zabiera na akcje z mafią, z handlem narkotykami, gdzie wszystko może się zdarzyć, dziewczynę – dramat.
    Itd. itd…

    Za kogo oni mają widza? za kompletnego idiotę, który wszystko łyknie? chyba że są faktyczni fani „Trudnych spraw” itp. i ich ten poziom zadowala.

  4. Ogólnie to po kilku odcinkach zauważyłam, że haker bada wszystko – łącznie z kodem DNA, chociaż jest cały sztab innych fachowców/naukowców. Będę wypisywać wszystkie jego „nieszablonowe” uczynki (ten olej, ślady opon, itp.) 🙂
    Ja tam oglądam dalej.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *