Ślub od pierwszego wejrzenia – Jak Wam się podobał pierwszy odcinek?

Najbardziej kontrowersyjny show w jesiennej ramówce zadebiutował.
Abstrahując już od tego, że sam pomysł wybierania partnera za pomocą zapachu, tonu głosu i innych antropologiczno-psychologicznych sztuczek jest dość ryzykowny, to małżeństwo z człowiekiem, którego w życiu nie widziałam uważam za zwykłą głupotę.
Znaleźli się jednak ludzie, którym nie przeszkadza ślub od pierwszego wejrzenia. I to są naprawdę ładne kobiety – wykształcone, obyte z pasjami. Mężczyznom też niczego nie brakuje – wysportowani przystojniacy z dobrymi zarobkami.

Z ciekawością śledzę ten eksperyment, który jest niczym innym jak „aranżowanym małżeństwem” naszych czasów.
Posłuchałam ciekawostek naukowych, uśmiechnęłam się na widok wybrańców – pierwsza para zdecydowanie do siebie pasuje i tyle.

Mam wrażenie, że w pierwszych 40minutach za dużo skupiono się na bohaterach, którzy odpadli i nie będą mieli możliwości wystąpić w programie. Zabrakło mi emocji i odrobinę się wynudziłam.
Ale wiem, że już w kolejnych tygodniach będzie prawdziwa akcja. Poleją się łzy – niekoniecznie szczęścia.

Jak myślicie? Uczestnicy powiedzą sobie „Tak” w Urzędzie? Mają to zapisane w kontrakcie, czy mogą się jeszcze wycofać?

Programu na razie ocenić nie mogę – ale z ciekawością zerknę na kolejne odcinki.
A Wy jak podchodzicie do tego formatu?

5 odpowiedzi do “Ślub od pierwszego wejrzenia – Jak Wam się podobał pierwszy odcinek?”

  1. Jakoś mi się wierzyć nie chce, że uczestnicy to prawdziwi bohaterowie jak np. w „Kuchennych rewolucjach” czy „Ostrym cięciu”. Bardziej mi to zakrawa na aktorów jak w paradokumentach.

  2. Poza tym polskie USC też mają swoje reguły. Narzeczeni muszą się zgłosić razem co najmniej miesiąc przed planowanym ślubem 😀

  3. Oglądałam australijską i brytyjską wersję i z tego co wiem, to tam śluby były prawdziwe, konieczne były rozwody/anulowania. Ale w polskiej wersji mogą być inne zasady.

  4. Portale randkowe pękają w szwach to czemu nie pójść dalej? Czego się nie robi dla dobrego show? Ślub, taniec, a może tak za niedługo i własny pogrzeb?;)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *