Rybeńki, żabcie i kijanki - cały stawik szczęścia albo raczej nieszczęścia w domu u Beatki, która po raz kolejny strzela przysłowiowego “focha” i nie chce rozmawiać z Andrzejkiem.
A to co dzisiaj wyprawiał Piotr Adamczyk jako pijany i odrzucony przez żonę/ nie żonę przejdzie do historii polskiego serialu :) Już dawno się tak nie śmiałam.

Upór Beatki to jedno, znamy to już od kilku odcinków i wiemy, że jej szybko nie przechodzi. Ale to jak bohaterka, a raczej Maja Ostaszewska zareagowała na odwiedziny swojej “przyjaciółki” Poli było rewelacyjne.

Dzisiaj wszystko było bardzo, bardzo dobre. Naprawdę to chyba mój ulubiony odcinek Przepisu na życie. W trzech punktach żeby było szybko.

Po pierwsze i najważniejsze - Piotr Adamczyk, który upija się w barze o nieznanej nazwie i ciężkiej do wymówienia ulicy ląduje ostatecznie u Poli. Nie do końca jest zadowolony z przymusowego lokum i zdecydowanie wyraża opinię o najlepszej przyjaciółce obu matek swoich dzieci. Kąpiel w wannie to kolejna “wisienka na torcie”. Przy każdym zanurzeniu w pachnącej pianie dokładnie sprawdza stan swojego kołnierza ortopedycznego.  A już wyrwanie gałki do kontroli wrzącej wody dopełniło całość.
Jeszcze jedno - ubieranie marynarki :)

Po drugie - Anka wygrywa plebiscyt. Została doceniona i przy okazji zdetronizowała swojego ukochanego. Od rana nie ma ochoty iść do pracy u Elki ale rozmowa z Polą zupełnie zmienia jej decyzję. Świetnie, że Jerzy postanawia pomóc opuszczonemu zespołowi, tradycyjna kłótnia z Anką ale proszę, proszę - kobieta, matka dzieciom zrozumiała swój błąd i nie ucieka przed ukochanym, tylko sama przychodzi przeprosić.
Elka jak zwykle zołzowata i wredna. Jak widać z Jadem knuje kolejną intrygę i wcześniej czy później zwolni swojego szefa kuchni. Poczekajmy na pierwsze potknięcie.

Po trzecie. Kardamon. Polscy aktorzy w rolach pracowników i pomocy kucharza, na zmywaku z papierosem “widzę cię!” Katarzyna Ankudowicz, Arkadiusz Brykalski - Zibi, Karolak - Mateo jako prawa ręka, Marta Juras z różowymi spinkami “poproś” i “dziewczyna z tatuażem” Sylwia - Magdalena Smalara. Kolorowi, świeży ile można im wymyślić nowych wątków. Aż zacieram ręce :)

Reszta postaci tylko mignęła. A to Mańka ma problemy z maturą, świetna rozmowa z Grubą i babcią. W Imbirze okazało się, że ktoś źle reaguje na stres i związek Poli z Tadeuszem.
Było też smacznie i kokosowo.

Aktorsko rewelacja. Za samego Adamczyka dałabym 3 bobry. Niczego się nie będę czepiać. Zdecydowanie 5 bobrów i polecam!

I rzuciłaś golarkę?