Staszek (Tomasz Schuchardt), serialowy syn Bogusława Lindy został niesłusznie oskarżony o pobicie. Po akcji ratunkowej pod bazę Pogotowia Górskiego podjeżdża radiowóz i policjanci dokonują aresztowania Staszka. Sytuacja jest tym trudniejsza, że Staszek ma już wyrok w zawieszeniu i grozi mu więzienie.

Norbert, owładnięty obsesją na punkcie Justyny (Natalia Rybicka), wymyśla intrygę by zdobyć dziewczynę. Płaci za pobicie, zgłasza się na obdukcję lekarską i szantażuje Justynę. Grozi zeznaniami na policji, że pobicia dokonał jej brat Staszek (Tomasz Schuchardt), co spowoduje odwieszenie mu wyroku (Staszek ma wyrok w zawieszeniu za pobicie swojego wykładowcy, który zrobił dziecko byłej dziewczynie Staszka). Norbert stawia warunek, że zapomni o całej sprawie jeśli Justyna będzie jego. Dziewczyna odmawia, w konsekwencji Norbert zeznaje przeciwko Staszkowi.

Po bardzo trudnej akcji ratunkowej na Kazalnicy Cezary, pełniący obowiązki Naczelnika Pogotowia Gorskiego, rozmawia z Rojkiem o Staszku, chłopak mocno mu zaimponował, chwali go. Ratownicy rozpakowują sprzęt po akcji. W tym momencie podjeżdża pod Centralę Pogotowia Górskiego policja. To Olga przyjechała aresztować Staszka, oskarżonego o pobicie jej syna, Norberta. Cezary (ojciec Norberta) nie wie co ma myśleć. Staszek, którego przed chwilą chwalił jest oskarżony o pobicie jego syna. Pozostali ratownicy nie rozumieją zaistniałej sytuacji. Staszek ma poważny problem.
Czy Staszek zostanie ponownie skazany? Czy to koniec jego pracy w Pogotowiu Górskim? Co na to jego dziewczyna i jednocześnie kurator Aśka? Jak potoczą się dalsze losy Staszka i jego rodziny?

Odpowiedzi już jutro o 21.30 na antenie TVP1.
A w sobotę o 16.00 powtórka odcinka drugiego.

fot.PR & CSR Specialist