Bałam się tej produkcji.
Spisałam ją w zasadzie “na straty”.
Przeszczepy krzyżowe w Chirurgach, czy Lekarzach… Ileż można wałkować ten temat?

Zasiadłam bez oczekiwań.

Po 40 minutach stwierdziłam, że jest dobrze.
Połknęłam pilota i zabrałam się za dalsze losy.

“Szóstka” to naprawdę przyzwoita produkcja, z rewelacyjnym aktorstwem. Damięcki, Orzechowski, Muskała, Wyszyńska, Pankiewicz. Ciężko jest mi wybrać “ulubieńca”.

Trzy pary i dziesiątki problemów. Kalejdoskop uczuć, oczekiwań i masek.
Psychologiczna obyczajówka.

Po dwóch odcinkach “Szóstka” zdecydowanie przebija “Pułapkę”. Czekam na kolejne i trzymam kciuki.

Za aktorstwo przede wszystkim:
4 bobry