Szpilki na Giewoncie 3×01 – z bobrami

Wiecie co? Jest bardzo dobrze!
Nie wiem czy scenarzyści przeczytali nasze komentarze ale zdecydowanie trzecia seria bardziej zaczyna przypominać pierwszą, a nie tą pisaną na kolanie z wielką ilością product placement i źle dobranymi wątkami miłosnymi.

Pierwszy odcinek jest tylko zapowiedzią wydarzeń. Ale odetchnęłam z ulgą kiedy okazało się, że Bartek uważa, że to jego i Ewki koniec. Trzymam kciuki za to aby nie pogodzili się w drugim odcinku i nie pokłócili w trzecim.
Tym bardziej, że teraz Drawska ma przynajmniej powód do zerwania i nie jest to jakaś wydumana była żona z dzieckiem, która każe zmieniać pieluchy, tylko śliczna, młoda dziewczyna, która jest jej konkurentką.

Niezły przeskok w czasie to powinno się wydarzyć w finale drugiego sezonu, Ewka w końcu jest z Bartkiem jednak nie na długo… Pojawia się Marta – nie rozumiem jeszcze jej związku z Panem adwokatem i pieniędzy, które od niego wyciągnęła. W każdym bądź razie już robi remonty a tak naprawdę to wszystko co trzeba aby jej wybawca ją zauważył.

A Bartek nabiera się na jej sztuczki i zmienia obiekt zainteresowań. Z pewnością z Ewką było zupełnie inaczej, musiał od początku zabiegać o względy „wielkiej Pani z warszawki”, która co dwa dni zmienia zdanie i daje się adorować. Marta to zwykła, naturalna dziewczyna, która sama wspina się po drabinie, maluje i naprawia pensjonat. Bardzo mi się to spodobało. Sceny Bartka i Marty są słodkie i mam nadzieję, że mimo miłości do Drawskiej da sobie szansę na szczęśliwe życie.

Świetna Lucyna, romans Barbary kwitnie – czekam aż wydarzy się więcej w tych wątkach.
Miśków nie było prawie wcale – ale to chyba lepiej.

Uważam, że to nowa jakość tego serialu. Tak jak pisałam na samym początku jest bardzo dobrze. Mało przegadanych scen, z których drugi sezon w zasadzie w całości się składał. Nie ma już Elizy i durnych intryg w „Tu i Teraz”, Marka, scen z pensjonatu, Cyfrowego Polsatu itp. Jest zaskakująco bardzo dobrze.
Martwiłam się w którą stronę pójdzie ten serial. Na chwilę obecną uważam, że początek trzeciego sezonu bardzo dobrze rokuje.

Zdecydowane 4 bobry za pierwszy odcinek.

5 odpowiedzi do “Szpilki na Giewoncie 3×01 – z bobrami”

  1. zabijcie mnie ale bardzo mi sie podobal pierwszy odcinek. Tak jak pisze admin czekalam aby albo sie zeszli albo na razie rozsstali lepiej w finale wyglada godzenie i tym podobne rzeczy. Dzialo sie duzo szybko i ja to kupuje a kto mi powie dlaczego Eliza odeszla z Tu i teraz???????????? czy to jakos wytlumaczyli w serialu? Bo nie zakumalam

  2. mi też się podobało, w porównianiu do 2 sezonu jest o niebo lepiej i mam nadzieję że reszta odcinków będzie trzymać poziom 🙂

  3. Dokładnie prawie w całości opisałaś moje wrazenia po pierwszym odcinku który widzialam wczesniej na ipli ale nie chcialam narzucac swojej opini. Zdecydowanie nalezy się nawet 5 bobrów i tez mialam wrazenie ze chyba scenarzysci poczytali niezadowolenie fanów z układu: obrazalska pannica i biedny gorol. Podziało się bardzo dużo, trochę mnie irytuje Lucyna ale ładnie wkomponowali to, że będzie kolejną mamą Ewki. Maciąg w drugiej serii grała tak ze zeby bolały a teraz zupełna odmiana widać, ze jej się chce grać to co ma napisane. Miskow jestem bardzo ciekawa mam nadzieje, ze bedzie kolorowo jak w pierwszej czesci chociaz Topa dostal prace w ukladzie warszawskim i moze byc go zdecydowanie mniej. Też trzymam kciuki za nowe odcinki które bede ogladac przedpremierowo 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *