Magda M wróciła! pomyślałam widząc czołówkę i samochodzik narzeczonego bohaterki - z dużymi czarnymi pasami naklejonymi na maskę - dokładnie takim poruszała się nasza ukochana pani prawnik.
Nie jest źle! Serio. Szału nie ma ale jak na polskie warunki (i na seriale Polsatu nie oszukujmy się) powstała prawdziwa perełka. Jest szybko - akcja pruje do przodu już w pierwszym odcinku.

Podejrzewałam, że przeniesienie Ewy do Zakopanego zostanie rozwleczone przez co najmniej dwa odcinki (jak w Domu nad rozlewiskiem), a tu szast prast i już na początku odcinka możemy oglądać zjawiskowe plenery z Giewontem w roli głównej.

Ewa jest świetna - da się lubić za niewyparzony język, konsekwentne nielubienie górali i ich kultury i wbijanie szefowi w zadek co ma pod ręką.
A łatwiej byłoby nagrać całe zajście i zgłosić molestowanie na policję - vide Agata z Magdy M, która podobne zajście nagrała na komórkę. Nie rozumiem dlaczego tak obeznana w “warszawce” bohaterka nie podjęła się najłatwiejszego sposobu.
Może nie oglądała Magdy M? :)

Porównań z TVNem będzie pewnie mnóstwo - choćby nawet ze względu na komórki i rozmowy - krótkie acz treściwe z przyjaciółkami (jedna z nich dba nawet o swoją linię i uprawia jogging). Niestety albo raczej na szczęście w Magdzie M przyjaciółki dałyby się za siebie pokroić. A w Szpilkach jedna z nich wskakuje narzeczonemu Ewy do łóżka.

Brakuje mi tylko przyjaciela - geja, ale już podejrzewam, kto nim będzie… :)

Załoga w Zakopanem świetna. Przede wszystkim siostra naszej ukochanej Nowej - (kolejna z sióstr Schneider) daje o sobie znać i nieprędko zaprzyjaźni się z główną bohaterką.

Nie mogę doczekać się kolejnego odcinka - przede wszystkim ze względu na nieżyjącego już Macieja Kozłowskiego (Jaroszy z M jak miłość).

Jest naprawdę dobrze. Pilot świetny, czekam na kolejne odcinki.

P.S. Nie rozumiem dlaczego Ewa rozkłada laptopa wśród stada owiec. Kto był w Zakopanem i widział/słyszał takie stadko nie uwierzy, że można się wówczas skupić na rozmowie :)

fot.polsat.com.pl