Dziewczyny ze Lwowa i ich nowe perypetie

To nie jest serial, na który wyczekuję z wielkim utęsknieniem.
Pomimo postaci Pana reżysera nigdy nawet nie odważę się porównać „Dziewczyn” do kultowego już „Ranczo”.
Uważam jednak, że w natłoku bardzo ambitnych i drogich produkcji sensacyjnych, przyda się w jesiennej ramówce coś leciutkiego i idealnego do prasowania.
Bo „Dziewczyny ze Lwowa” właśnie takie są.
Czytaj dalej Dziewczyny ze Lwowa i ich nowe perypetie