Królestwo kobiet – po odcinku nr 1

Nie nagrał się Żmijewski specjalnie 😉
Ale niechaj będzie – reklama serialu była.
Całkiem inaczej jest z Panią Krystyną Jandą. To nie jest jakiś „gościnny występ”, tylko prawdziwa, rzetelna praca na planie.
Jeszcze za wcześnie na jej ocenę, ale cieszę się, że aktorka zgodziła się na udział w tym projekcie.

To nie jest kolejny, smutny projekt TVNu, o lekarzach, utracie pamięci, przeszczepach rodzinnych, poszukiwaniu mordercy, itp.
Powiem Wam szczerze, że „Królestwu” najbliżej jest do „Małego Zgonu”, który chwaliłam onegdaj 🙂
I to mnie akurat bardzo cieszy.
(Ileż już można wałkować te kryminalne popłuczyny po „Belfrze”?).

Mamy tutaj odrobinki teatralne (jedna lokacja kilku aktorów), mamy retrospekcje, mamy kolorowych, żywych bohaterów, tajemnicę i akcję.

Sceny seksu są i nie są jakieś szokujące. Ale jak ktoś oglądał chociażby Spartakusa, Grę o tron, czy chociażby Shameless US, to nie będzie nawet na nie zwracał uwagi.
Bardziej pruderyjne towarzystwo na pewno wytknie, że przed 22:00 😉

Natomiast nikt mi nie wmówi, że dzieciak powiedzmy 6-letni zna anatomię na tyle, żeby w złotej rzeźbie – płaszczyźnie – w sekundę rozpoznać łechtaczkę i całą „ci*pę”.

Aktorsko SUPER. Nie każdy odnajdzie się w tak nietypowym formacie, a tutaj się udało. O szczegółach kolejnym razem, bowiem już mam swoich faworytów !

Oczywiście zdaję sobie sprawę, że intryga jest grubymi nićmi szyta i tylko idioci nie potrafią dodać „2+2”, nie zerkną na swoje majtki, czy wyrzucą do kosza na śmieci koc, w którym transportowane są zwłoki.
Karolina Gruszka to córka, a jej małoletnie dziecko jest głównym spadkobiercą imperium trumiennego.

Serial jest ciekawy, chociaż wiem już dzisiaj, że będzie miał słabe wyniki i złe recenzje (piszę po 23:30 czasu polskiego).
To jest serial do emisji na Canal+, na HBO. Na pewno nie w głównym paśmie niedzielnym TVN.
Ja myślę, że „Rolnik szuka żony” znowu pobije rekordy.
Sama oglądałam.

Ps. Daję 3,5 bobra