Miłość nad rozlewiskiem 5 – po odcinku

Kaśka przeżyła. A po informacjach o treści książki byłam na 100% pewna, że jej powrót do domu był mocno symboliczny, jako znalezienie ukojenia po trudnym życiu, z rozwianym włosem, w sukience, z uśmiechem na twarzy… i szczerze mówiąc jestem bardzo rozczarowana (chociaż rola Agnieszki Mandat jest jedną z najlepszych w serialu) bo to w ogóle nie jest logiczne!

Czytaj dalej Miłość nad rozlewiskiem 5 – po odcinku

Miłość nad rozlewiskiem 4

Mimo, że jak zauważyła betylii nie ma już napisu „Na podstawie książek Pani Kalicińskiej” ten odcinek spodobał mi się. Przede wszystkim za sprawą cykających świerszczy, klimatu miejsca i muzyki, która nieźle oddawała charakter leniwie toczącej się historii.
Bardzo fajny wątek Sławka i Pauli. Tak właśnie powinien zachowywać się zakochany człowiek.
Czytaj dalej Miłość nad rozlewiskiem 4