Na noże „Sąsiedzi jesteśmy. Nie?” – po odcinku 7

Nadal lubię ten serial, a ostatnie opieszałości z recenzją wynikły tylko przez nawał pracy i brak czasu.
Oczywiście to nie jest tytuł na który czekam z wielką niecierpliwością. Doceniam koloryt, prostą historyjkę i przewidywalnych bohaterów. Serio.
Na noże to miłe 40 minut bez potrzeby wysilania szarych komórek.
Ale czepiać też się lubię, więc od tego zaczniemy 🙂

Czytaj dalej Na noże „Sąsiedzi jesteśmy. Nie?” – po odcinku 7

Na noże „Nie spieprz tego” – po odcinku 3

Też macie taką potrawę/warzywo/wyrób, którego po prostu nie tkniecie?
Ostatnio się nad tym zastanawiałam (bo lubię sery pleśniowe, wątróbkę i wszystkie warzywa) i wyszło mi, że jedynie nie zjem salcesonu. Po głębszym zastanowieniu pomyślałam, że taki prawdziwy ALE bez włosów jeszcze bym przełknęła, bo jest coś o wiele gorszego! Zupa mleczna z grubym kożuchem! O fuj!
Czytaj dalej Na noże „Nie spieprz tego” – po odcinku 3