Przepis na życie – po odcinku 13

Mam dokładnie ten sam problem co Jerzy i Anka – nie nagrywam się na automatyczne sekretarki. I może dlatego kilka ważnych informacji umknęło mojej uwadze 😉
Szkoda, że nie było jednak wcześniej „zapowiadanego” miesiąc później, jednak z drugiej strony widzę jak brak Jerzego w ostatnim odcinku może wpłynąć na scenarzystów, którzy właściwie nie zamknęli dobrze żadnego z głównych wątków!
Czytaj dalej Przepis na życie – po odcinku 13