Szpilki na Giewoncie – bez Zakopanego słabiej…

Bo dzisiaj głównym wątkiem była Warszawa. I pojawiły się świeczki! W Magdzie M. setki świeczek towarzyszyły nawet kąpieli głównych bohaterów, nie dziwota zatem, że scenarzysta wplótł ten klimat do mieszkania Ewy.
Uroczy wątek z mamą i Jędrkiem, tylko wiemy, że Pan Kozłowski nie żyje i ciekawi mnie jak ten „problem” ujmą w serialu.

Czytaj dalej Szpilki na Giewoncie – bez Zakopanego słabiej…

Szpilki na Giewoncie – nie wątpcie w Ewę

Mam nadzieję, że ten odcinek przyniósł Polsatowi większą oglądalność, chociaż upierdliwe jest to, że jeden serial się ogląda, a drugi nagrywa i mówię tu o Tancerzach. Nie wiem dlaczego stacja wydając dwie hitowe produkcje czyli Szpilki i Ludzi Chudego wstawia je w czas najbardziej znanych i lubianych seriali innych stacji (czyżby zaczęła się walka o widza rodem z USA? Szkoda, tym bardziej, że z TVP1 nikt nie ma szans).
Czytaj dalej Szpilki na Giewoncie – nie wątpcie w Ewę

Szpilki na Giewoncie – czyli Magda M w górach

Jestem fanką Magdy M. więc tytuł w jak najbardziej pozytywnym kontekście 🙂

Po trzecim odcinku serialu już wiem na pewno! To będzie kolejny kolorowy serial dla kobiet z kobietą w roli głównej. Jak słusznie zauważył filipo scenariusz napisał ten sam Pan, który był odpowiedzialny za sukces takich przebojów TVNu jak Magda M. i Teraz albo nigdy. Ten Pan nazywa się Radosław Figura, a nazwisko warto zapamiętać ponieważ podejrzewam, że stanie się polską Shondą Rhimes (scenarzystka Chirurgów i Prywatnej praktyki).
A teraz do rzeczy.
Czytaj dalej Szpilki na Giewoncie – czyli Magda M w górach

Szpilki na Giewoncie – recenzja

Magda M wróciła! pomyślałam widząc czołówkę i samochodzik narzeczonego bohaterki – z dużymi czarnymi pasami naklejonymi na maskę – dokładnie takim poruszała się nasza ukochana pani prawnik.
Nie jest źle! Serio. Szału nie ma ale jak na polskie warunki (i na seriale Polsatu nie oszukujmy się) powstała prawdziwa perełka. Jest szybko – akcja pruje do przodu już w pierwszym odcinku.

Czytaj dalej Szpilki na Giewoncie – recenzja