Kolejna prapremiera tygodnia za nami.
Kto widział co wydarzy się u głównych bohaterów może czytać dalej. Reszta musi czekać na emisję w telewizji (aby nie psuć sobie wrażeń).
:)

Brakowało mi w tym sezonie odcinka, w którym po raz kolejny zobaczymy całą Kancelarię razem. Dębski i Agata porzucili na chwilę swoje sprawy w Warszawie i jak “jeden mąż” stawili się w Gdańsku aby pomóc Dorocie.
Taka postawa świadczy o tym, że naprawdę są przyjaciółmi i mogą na siebie liczyć w każdej sytuacji.

ALE
Zupełnie nie przemawia do mnie sprawa skorumpowanej Sędzi Gawron. Tak jak pisałam wcześniej - Prokurator znalazł pieniądze w aktach, które zostawiła w biurze. Przecież gdyby chciała przyjąć korzyść majątkową, to nie zostawiłaby 10 tysięcy ot, tak w teczce, do której dostęp ma kilkanaście osób - łącznie ze sprzątaczkami, tylko zabrałaby kopertę z gotówką do domu lub poszła na duże zakupy.

Abstrahując od wszystkiego to 10 tysięcy, dla Sędzi, która zarabia kilka tysiaków miesięcznie nie jest zawrotną sumą, dla której można poświęcić całą, dotychczasową karierę.

Sąd zajmujący się jej sprawą zdecydował jednak inaczej, a widzowie mają powtórkę z rozrywki. Agata też musiała udowadniać swoją niewinność przed palestrą, która finalnie odebrała jej prawo do wykonywania zawodu.
Jak to się skończyło - wiemy. Jak dla mnie szkoda czasu, bo niebawem Dorota odzyska dobre imię i pracę.

Kancelaria w Warszawie zajmowała się małżeństwem, które zostało oskarżone o szpiegostwo korporacyjne. Już wiemy, że sprawa nie zakończy się na jednym odcinku. Do akcji wkroczyło ABW, które wie, że małżonek ratuje swoją córeczkę i ukochaną z przeszłości.
Szczerze mówiąc zostałam zaskoczona. Świetny zabieg scenariuszowy włącznie z gadatliwą Okońską, która również pojawiła się w szóstym odcinku.

Była kobieta Dębskiego jest w ciąży (podobnie, jak odtwarzająca jej postać Małgorzata Kożuchowska). Nic nie wiemy o ojcu dziecka, ale Agata może być spokojna. Marek nie będzie ojcem wszystkich prawniczych dzieci w okolicy ;)

Nasza ulubiona mecenas zachowuje się odrobinie naiwnie
. Była przez tyle godzin z Markiem, a nie wykorzystała ani minuty. Owszem były spojrzenia w oczy i rozmowy o pierdołach.
Ale kiedy Agata chciała mu wyjawić prawdę o ciąży zadzwoniła Dorota. Naprawdę nadal jestem za tym, aby w niektórych chwilach naszego życia wyłączyć telefony i inne urządzenia.
Bo one zawsze psują moment. Szczególnie w serialach ;)

Już wiadomo, że mężczyzna zaczyna nową znajomość.
Dębski jest zachwycony graniem w piłkę z synkiem Ewy. Ciekawe co zrobi, kiedy dowie się, że sam, niebawem zostanie ojcem.

Już mnie śmieszą te product placement w polskim serialu. Dlaczego przyjaciółki, które chcą odpocząć od rozprawy nie włączają telewizora, tylko chcą oglądać film na maleńkim tablecie? Otóż tylko po to, aby pokazać serwis VOD i naklejkę z marką Sony.
I czy Agata nie rzuciła picia kawy w pierwszym epizodzie?

Świetnie, że ponownie pojawiła się Prokurator Kowalik (Magda Schejbal). Aniela, która w końcu oderwała się od opieki nad dzieckiem Bartka - również na plus (Mam nadzieję, że szybko znajdzie sobie przystojniaka, który sprawi, że Bartek zacznie się martwić).

Muszę odjąć za głównych bohaterów, którzy niby są przyjaciółmi, ale zupełnie ze sobą nie rozmawiają o sprawach prywatnych.
Sprawa Doroty również jest naciągana i niestety bardzo przewidywalna.

Ale za zaskoczenia, powrót Okońskiej i całą Kancelarię w Gdańsku.
4 bobry. A raczej 3,75.
Ale bobra ciężko aż tak podzielić ;)