Tancerze 5 – po odcinku

O czym był ten odcinek?… Szczerze nie mam pojęcia. Bo nie posunął akcji ani o pół zdania do przodu. Inga i Jerzy zupełnie bez sensu – chociaż na tym związku i grze aktorskiej Mecwaldowskiego ostatnio opierałam swoje recenzje,  – tym razem mocno mnie zawiódł.

Inga mówi, że Jerzy jest dla niej za stary, każe mu „spadać”, on twierdzi, że ją kocha, ona przychodzi na urodziny Krzysztofa i razem składają mu życzenia… Powiedzcie mi gdzie w tym logika?

Wrocławskie sprzedawczynie zabawek mogą konkurować z chińskimi pracownicami fabryk, zapakowanie w kolorowy papier trwa 10 sekund?

Nie po raz pierwszy napisze o product placement w tym serialu, czyli o blue conect – internet na zawołanie. Scenarzyści muszą wpleść ten produkt w każdy odcinek i pokazać nam to przynajmniej na kilkanaście sekund. Ostatnio było już przegięcie – kiedy Jerzy skandował „Ale śmiga!”.
Dzisiaj rozmowa małolatów na temat seksu i sprawdzanie kto ile może – po co to komu? Te wątki z Internetem są zupełnie bez sensu i pasują jak pięść do nosa.

Marta i jej  wpadka z komunikacją miejską. Powiedzcie mi po co dziewczyna, która je śniadanie, ma zajęcia, lekcje do odrobienia (w tym do przeczytania Antygonę i cały rok u Bernarda), znowu zajęcia + pokaz tańca, jeździ autobusem czy tramwajem? Gdzie jechała? Do kogo? Nikt nam tego nie wytłumaczył, chyba chodziło o to, że Alicja miała jej zrobić przysługę i ją wkurzyć.
Nie rozumiem tego wątku, nie rozumiem jej jazdy po mieście żadnym środkiem komunikacji miejskiej – bo niby po co?

Robert Sylwia i Sergiusz. Oj jaki ja głupi jestem, myślałem, że się uda! Kamil Czarnecki jest świetnym tancerzem ale mimo wszystko mówi przez zaciśnięte szczęki, jego komentarze są bez sensu, a w miłość do synka nie jestem w stanie uwierzyć. Dziecko też robi to na siłę, chociaż ma potencjał…
Oczywiście, że Sylwia musiała przekonać teściów chłopaka zaledwie po kilku sekundach rozmowy. MEGA DAREMNY WĄTEK!

I na deser Dorota i Piotr. Kto się uparł, żeby tak ładna dziewczyna miała tak mocno nietwarzową i pogrubiającą sukienkę?
Piotr mógł się wykazać. Nic nie zrobił. Gra podobnie jak Robert (może ciut lepiej) i niestety nadal jest bardzo słabo. Sorry Gabryś ale naturszczyk Seba cię jednak przerasta.

Odcinek o niczym. Nawet kiedy nauczycielki wpadły na imprezę, uważny widz miał ciężko z orientacją.
Kiedy Roma przecinała swoje zdjęcie byłam pewna, że to nadal dzieje się u Bernada…
Bez sensu, bez polotu + Blue connect

Łan bober please i serio czekam na więcej.

6 odpowiedzi do “Tancerze 5 – po odcinku”

  1. Coś zżarło mój komentarz a tak się spisałam… ale powtórzę bo jestem niemile zaskoczona po emisji ostatniego odcinka.

    Najbardziej drażnił mnie Piotr…
    ale od początku..
    ta scenka z 7 czy 10 minutami była żenująca.. od kiedy te nastolatki są takie niedoświadczone, że takich informacji szukają w necie.. ( i Piotr prosił kumpli, żeby mu to sprawdzili? żenujące)… a skoro takie tematy są im nieznane to dlaczego Piotr zabrał Dorotę na pierwszą randkę do hotelu? przecież to ich pierwsza randka była.

    i te teksty Piotrka w pokoju hotelowym. Coś w stylu: „vov, niezły pokój, nie?.. ale 250zł, sporo…” po czym rzuca się na łózko i mówi: „fajne łózko, NADA SIĘ”… no dajcie spokój, Piotr i takie słowa? ten czuły, delikatny chłopak i takie teksty? wraz ze zmianą aktora zmienili tez charakter bohaterowi.

  2. takich nieprzemyślanych akcji było więcej, choćby to że z tym hotelu Piotr nie zauważył ojca Doroty, przecież sie poznali, no ale mogłoby tak być, ale ze ojciec nie poznał Doroty? przeciez podeszła koło niego, i zaczęła cos mówić..zasłoniła sie włosami i to zmieniło ja na tyle że ojciec jej nie poznał? no dobra uznajmy że był tak podniecony tym co zaraz będzie robił ze nie zauważał rzeczywistości..

    a czemu Dorota nie powiedziała Piotrowi o ojcu? wstydziła sie przyznać ze ojciec przyszedł do hotelu uprawiać seks, a ona po co tam niby poszła?

    nie wspomnę o kwestii finansowej, rodzinie Doroty sie nie przelewa, nie wspominając o sytuacji finansowej Piotra.. no ale powiedzmy, że raz na jakiś czas każdy może sobie pozwolić na noc w hotelu za 250zł.

    Kolejna sprawa to po co Roma poszła do mieszkania Bernarda? udało im sie bo te urodziny były, ale tak to jakby to wytłumaczyła.. przyszła skontrolować Jerzego? co to miało być?

    Marta tez niezle daje czadu. .te jej teksty momentami bez sensu, Alicja jej mówi zeby zgasiła papierosa a ta wypada z tekstem ze Krzysztof jest pewnie słaby w łóżku.. po co to było..

    na koniec coś pozytywnego, podobał mi się wątek Alicji i Krzysztofa, miła scenka na zakończenie odcinka, ale to wszystko.

    Spisałam sie chyba więcej niż Admin ale rozczarował mnie ten odcinek strasznie..

  3. masz 100% racji 🙂 wszystko sie zgadza, wszystkie watki wychwycone 🙂
    Dziekuje serdecznie. Szkoda, bo zmiana reżysera, ilość pracy, którą wkładają w to dzieciaki (chociażby uczac się tych ukladow choreograficznych), nowi bohaterowie i tyle wpadek na niecałą godzinę – koszmar.

  4. Kawał Piotrka był…. nieśmieszny. Kawał Mirona był ni z tego ni z owego, ale się nawet zaśmiałam ;D Fajnie opowiedziany xD

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *