Zastanawiam się kim jest “nowy” Piotr. Chłopak przez dwa sezony nie chciał skrzywdzić żadnej z zakochanych w nim dziewczyn, nie mógł się zdecydować, był biedny ale cały czas pokazywano nam jaki to jest godny i szlachetny. Chyba przy zmianie aktora wyprali też mózg granej przez niego postaci.

Jak zobaczyłam ten głupi uśmieszek w przebieralni, kiedy Inga rozmawiała z Martą ręce mi opadły.
Czy stary Piotr nazwany łajzą uśmiechnąłby się tylko pod nosem? Przez dwa sezony scenarzyści, reżyser, aktor kreowali go jako wzór cnót wszelakich i ostoję honoru.
A kim jest teraz? Nagle zaczęło mu zależeć na seksie? Kiedy on powiedział Dorocie, że już nie są razem? Dlaczego dalej rozmawia z nią jakby nic się nie stało, a nawet daje jej nadzieję? Coś tu poszło nie tak. Kalkują teraz postać Roberta?

Cała szkoła huczy od plotek, że Piotr przespał się z Martą. Jedyna, która o tym nie wie to Dorota, coraz bardziej stawiana pod ścianą przez to, że jest dziewicą. To co chciała zrobić w pokoju pełnym świec, to był jakiś akt desperacji. Kompletnie nie rozumiem Ingi, dlaczego nie powiedziała przyjaciółce prawdy? Czyżby jej też zależało na tym aby dziewczyna straciła dziewictwo i później cierpiała?
Co to za rozmowy: “popróbował z Martą - będzie mieć porównanie”. Czy ona chciałaby aby Jerzy też popróbował z innymi?
Co się dzieje z tymi bohaterami?

Przepraszam, że całą moja recenzja składa się w zasadzie z samych pytań retorycznych :) Ale oniemiałam - serio.
Najpoważniejszym człowiekiem w tym całym “erotycznym” bałaganie jest Miron, który wreszcie wyjawił swój sekret.

Trójka Panów zdecydowanie ratuje ten odcinek. Bardzo dobrze napisane teksty dla Jerzego. “Nie bij mnie na czczo!”, Przy stoliku siedzi nasz kumpel - ten Harry Potter :) Luz, świetne podejście, a przy okazji widać jaki z niego bałaganiarz i ciapa.

Natomiast również nie rozumiem wątku lesbijskiego Romy i Jowity. Obie są nieszczęśliwie zakochane w nauczycielach i po imprezie z szampanem lądują w łóżku. Nie wiem jak musiałabym być pijana aby w ciągu jednego wieczora zmienić swoją orientację seksualną ;)

Muszę pochwalić  pracę kamery - powrót Mirona do szkoły nakręcony z perspektywy jego oczu - bardzo dobry efekt.

Szczerze odcinek nie był zły, nie był nudny, działo się w nim dużo, wprowadził wiele zmian i zamieszał akcją. Ale pokazał nam, że w to co wierzyliśmy dwa sezony to bzdura, a nasi “ulubieni” bohaterowie to po prostu banda dzieciaków.

Za Mecwaldowskiego i wielkie trio.

fot.AKPA