Tancerze – po odcinku 7

Zastanawiam się kim jest „nowy” Piotr. Chłopak przez dwa sezony nie chciał skrzywdzić żadnej z zakochanych w nim dziewczyn, nie mógł się zdecydować, był biedny ale cały czas pokazywano nam jaki to jest godny i szlachetny. Chyba przy zmianie aktora wyprali też mózg granej przez niego postaci.

Jak zobaczyłam ten głupi uśmieszek w przebieralni, kiedy Inga rozmawiała z Martą ręce mi opadły.
Czy stary Piotr nazwany łajzą uśmiechnąłby się tylko pod nosem? Przez dwa sezony scenarzyści, reżyser, aktor kreowali go jako wzór cnót wszelakich i ostoję honoru.
A kim jest teraz? Nagle zaczęło mu zależeć na seksie? Kiedy on powiedział Dorocie, że już nie są razem? Dlaczego dalej rozmawia z nią jakby nic się nie stało, a nawet daje jej nadzieję? Coś tu poszło nie tak. Kalkują teraz postać Roberta?

Cała szkoła huczy od plotek, że Piotr przespał się z Martą. Jedyna, która o tym nie wie to Dorota, coraz bardziej stawiana pod ścianą przez to, że jest dziewicą. To co chciała zrobić w pokoju pełnym świec, to był jakiś akt desperacji. Kompletnie nie rozumiem Ingi, dlaczego nie powiedziała przyjaciółce prawdy? Czyżby jej też zależało na tym aby dziewczyna straciła dziewictwo i później cierpiała?
Co to za rozmowy: „popróbował z Martą – będzie mieć porównanie”. Czy ona chciałaby aby Jerzy też popróbował z innymi?
Co się dzieje z tymi bohaterami?

Przepraszam, że całą moja recenzja składa się w zasadzie z samych pytań retorycznych 🙂 Ale oniemiałam – serio.
Najpoważniejszym człowiekiem w tym całym „erotycznym” bałaganie jest Miron, który wreszcie wyjawił swój sekret.

Trójka Panów zdecydowanie ratuje ten odcinek. Bardzo dobrze napisane teksty dla Jerzego. „Nie bij mnie na czczo!”, Przy stoliku siedzi nasz kumpel – ten Harry Potter 🙂 Luz, świetne podejście, a przy okazji widać jaki z niego bałaganiarz i ciapa.

Natomiast również nie rozumiem wątku lesbijskiego Romy i Jowity. Obie są nieszczęśliwie zakochane w nauczycielach i po imprezie z szampanem lądują w łóżku. Nie wiem jak musiałabym być pijana aby w ciągu jednego wieczora zmienić swoją orientację seksualną 😉

Muszę pochwalić  pracę kamery – powrót Mirona do szkoły nakręcony z perspektywy jego oczu – bardzo dobry efekt.

Szczerze odcinek nie był zły, nie był nudny, działo się w nim dużo, wprowadził wiele zmian i zamieszał akcją. Ale pokazał nam, że w to co wierzyliśmy dwa sezony to bzdura, a nasi „ulubieni” bohaterowie to po prostu banda dzieciaków.

Za Mecwaldowskiego i wielkie trio.

fot.AKPA

10 odpowiedzi do “Tancerze – po odcinku 7”

  1. Spodziewałam się Adminie że będziesz miała właśnie podobne odczucia jak ja i się nie myliłam 🙂 najbardziej zaskoczyła mnie postawa Ingi.. w końcu są najlepszymi koleżankami.. a ona wiedząc o wszystkim nadal pcha Dorotę do łóżka z nim.. bo jakie ma znaczenie to, że on się „bzyknał” z Martą… a Inga dobrze wie jaka wrażliwa jest Dorota, że to dla niej cos ważnego.. zresztą to miał być jej pierwszy raz..

    dziwi mnie też że nagle całkiem urwali wątek Piotr-Sylwia, od kilku odcinków ta para nie miała żadnej sceny razem, teraz Sylwia powiedziała ze już dawno się pogodziła „że Piotr jej nie będzie” ale jak na taką wielką miłość dla której zrezygnowała z Paryża, z pieniędzy ojca, to szybko zrezygnowała, zresztą Piotrek od 2 sezonów sie w niej kochał, a tu szybko mu przeszło i mówi ze Dorota jest wyjątkowa, ze wcześniej tego nie zauważył, po czym 2 odcinki później przespał sie z Marta…

    z tym całym seksem też nie pojmuje.. tutaj Piotrek taki niedoświadczony, że koledzy w necie muszą mu informacji na ten temat szukać, a potem jak sie okazuje ze Dorota nie jest gotowa na to jeszcze to mówi jej w pralni ze w ogóle mogą sobie odpuścić spotykanie sie na razie.. po czym idzie do łóżka z Martą… wcześniej 2 sezony potrzebował żeby oficjalnie swe uczucia Sylwii wyznać, a teraz Dorotę na pierwsza randkę do hotelu zabrał..żeby chociaż do kina najpierw poszli, a tu tylko seks sie nagle liczy..

    Dla mnie to nie jest Piotr, dla mnie to jest nowy całkiem inny bohater..

    najbardziej podobały mi się teksty Jerzego, scena w barze ze striptizem też była świetna… jak Jerzy mówi do „Harrego Pottera” masz, włóż jej? ale gdzie mam jej włożyć? i ten sparaliżowany strachem Bernard.. hehe

    ostatnie sceny Mirona i Doroty tez spoko pokazane.

    A Romy która nagle budzi się naga w łóżku z Jowitą i kompletnie nic nie pamięta jakoś nie kupuję… jakoś mi to zupełnie nie pasuje do nich

  2. no to fajnie, ze masz podobne odczucia. 🙂
    Szczerze to juz nie wiem dla kogo jest ten serial? Dla doroslych – za naiwne, dla mlodziezy – swietne wzorce i super przyjaciolki, ktore pchaja nas w lapy nieodpowiedniego faceta. Przez 2 lata ogladalismy spokojnego Piotra i jego wahanie miłosne, zeby w ciagu dwoch odcinków popsuc wszystko.
    Widzisz, dobrze, ze zauwazylas brak watkow Piotr-Sylwia. Ona tez jakos za szybko sie odkochala i stala sie jakas inna. Wczesniej byla wredna i chodzilo o to przeciwienstwo Sylwia/Dorota.
    Jakos nie moge w to wszystko uwierzyc.

  3. dla mnie ta scena jak Inga mówi Sylwii że zaraz Dorota ma sie zamiar tu „bzykac” z Piotrem i czy ta może sie wynieść na jakiś czas z pokoju, po czym razem plotkują w kuchni czy już Piotr przyszedł czy jeszcze nie… a potem razem idą zamówić pizze.. no jak 3 najlepsze przyjaciółki.. jak to się ma do poprzednich odcinków… już nie wspominając o poprzednich sezonach..
    może osoba odpowiedzialna za scenariusz tego sezonu nie oglądała wcześniej Tancerzy ani nie czytała scenariusza poprzednich odcinków.. może jest podobnie jak z Domem nad rozlewiskiem. Czytałam wypowiedz oburzonej p. Kalicinskiej która opowiada ze scenarzystki stwierdziły ze nie muszą znać treści książki żeby zrobić z niej serial… wszyscy wiemy jak to się skończyło..

    jak dla mnie Piotrek może sobie być teraz z Martą… jeśli Dorota zobaczy jego zmianę charakteru to i zauroczenie jej może przejdzie, szczególnie ze zwiąże się z Mironem.. czy to będzie poważne czy tylko 1,2 odcinki to dobre i to, na pewno lepsze niż rozpaczanie i tęsknota za nowym Piotrem.. ale to moje zdanie 🙂

  4. Też się z tym wszystkim zgadzam… To wszystko to jeden wielki bezsens. Z odcinka na odcinek myślę co raz częściej :
    „Co się u diabła stało z naszymi „Tancerzami”?
    Zawsze byłam wielką fanką tego serialu, a teraz to jeden wielki kipicz. Niby jakieś miłosne się to wszyszko stało, ale do tej
    całej ich „miłości” zbytnio to nie dojrzeli… 😕

    Aktorów pozmieniali zupełnie…. to już nie ci sami ludzie..
    jakby nowy serial wszedł :mrgreen:
    I tańca mało, i rozmowy takie ich dziwne… zróbcie coś z tym serialem bo się chyba od niego oddalę… tak normalnie…
    ;[

  5. Popieram poprzedniczki. Co prawda późno zaczęłam oglądać „Tancerzy”, ale nadrabiałam wszystko online. W poprzednich sezonach uwielbiałam uśmiech Piotra, a właściwie – Sebastiana. A obecnego nie mogę zdzierżyć. Prawdziwy Piotr by chociaż poszedł do Doroty i powiedział prawdę, a nie grał sobie w najlepsze w koszykówkę z kumplami. Oglądam te odcinki tylko dla Jerzego, Krzysztofa i Alicji. Ale z tego co czytam tutaj, to nawet i dla Krzyśka i Ali nie opłaca się tego oglądać…

    Czy Wy też macie wrażenie, że Wojciech Mecwaldowski większość tekstów jakby improwizuje? 😀

  6. a znacie jakieś produkcje, w których Mecwaldowski zachowuje się inaczej? w Stacji czy w Usta Usta zachowuje się podobnie 🙂 myślę ze on po części trochę taki jest.. taki sobie zabawny luzak.. w Lejdis może był spokojniejszy, i na początku w 39ipół bo potem też zaczął nieco świrować z tego co pamiętam 🙂

    w każdym razie jest genialny w tym co robi… nie każdy aktor potrafiłby tak świrować żeby to wyglądało tak naturalnie jak on to robi

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *