Tak zatytułował szanowny Pan redaktor swój artykuł w gazecie - opisując twórczość Pietrka i Joli. A było już tak pięknie - marzenia o wielkim domu z “jakuzzi” i fanki, które prosiły o autografy.
Patryk Pietrek po przeczytaniu, że jego ukochana fałszuje cienkim głosikiem, postanawia wymierzyć sprawiedliwość.


W tym celu jedzie z Kusym do Lublina, gdzie dwukrotnie wali w zęby krytyka.
Jola po stracie głosu odwiedza znachorkę.

Czy kariera zespołu legnie w gruzach?