Przed prapremierą kolejnego odcinka kilka słów o “2XL”.
Pięć tygodni z serialem i moje wrażenia.

Piąty epizod był po pilocie zdecydowanie najlepszym. Bo w końcu coś zaczęło się dziać w życiu Agaty.
Dla Laury scenarzyści wymyślili mnóstwo atrakcji: zdrada męża, próby wybaczenia, nieufność, szpiegowanie, problemy małżeńskie siostry i przyjaciółka z nadwagą.
Wątek Agaty jest bardzo ubogi. Problemy w pracy, sympatyczny kolega z pracy, problemy z kręgosłupem, mądre odchudzanie i zaginięcie psa. Tak w uproszczeniu.

Ileż można wałkować temat “Górala” z przyjaciółmi? I dlaczego Agata ze swoimi znajomymi spotyka się tylko w parku? (i co jakiś czas w swoim mieszkaniu).
Jednym z moich zarzutów do 2XL jest właśnie mało lokalizacji, w których spotykamy bohaterów. Najczęściej widzimy laboratorium, mieszkania głównych bohaterek i park.
Szkoda, że widzowie nie widzą jak układają się losy Bożeny i Jurka. Żałuję, że nie wykorzystano potencjału komediowego Piotra Roguckiego (a na taki wyglądał po pierwszym odcinku).

Nie mam również pojęcia dlaczego serialowe stylistki ubierają Laurę na “Ciotkę Klotkę”. Są setki firm, które modnie ubierają kobiety większych rozmiarów więc dlaczego Zabawska chodzi non stop w jednej i tej samej tunice? I w tym przypadku z pewnością nie chodzi o pieniądze - jak widać po mieszkaniu Laura nie musi oszczędzać.

W piątym odcinku mieliśmy w końcu scenę, gdzie przebojowa Agata wychodzi na drinka z Robertem i jest obrażana przez przypadkowych klientów baru.
Kobieta nasłuchała się beznadziejnych komentarzy o “grubasach”, a “Góral” zareagował jak furiat. Widać jednak, że zależy mu na koleżance z pracy i potrafi bronić jej honoru.

Na szczególną uwagę i wyróżnienie zasługuje Piotr Stramowski, który w 2XL sprawdza się w 100%, a dodatkowo jest bardzo przystojny.
W polskim serialu grał do tej pory gościnnie kelnerów i barmanów, więc tym bardziej mnie cieszy, że ta rola otworzyła mu nowe możliwości.

Problem nadwagi polskiego społeczeństwa jest bardzo ważny. Dwie, źle ubrane bohaterki, które się odchudzają na pewno tego problemu nie rozwiążą.
Fat Killers Polsatu z pewnością zrobi dużo więcej dla zdrowia “puszystych”.

Nie mam nic do aktorskiego warsztatu bohaterów. Brakuje mi scenariusza, dobrych dialogów i błagam o trochę akcji. Ale akcja odcinka nie może polegać na szukaniu psa w parku… chociaż Marlon ma lepsze dialogi, niż reszta obsady ;)

2 bobry.