Postanowiłam, że nie będę się zanadto czepiać tego serialu i potraktuję go w kategorii “miłe odprężenie” ;)

Pisałam już kilka razy, że kocham Joannę Kulig, a Paweł Domagała to mój osobisty ulubieniec jesiennego sezonu.
Muszę być jednak szczera - przed Wami i samą sobą - i przyznać, że dzisiejszy odcinek mnie wynudził.

Nie mam pojęcia po co pojawiło się sporo zupełnie niepotrzebnych spraw Kancelarii. Od wątku doktora oszusta, który przybył tylko po to aby Iga mogła wygłosić do Marcina swój kolejny monolog o pomaganiu “złym ludziom”, po problemy firmy budowlanej i brak tłumaczeń.
Zapychacze czasu.
Myślę, że niepotrzebnie rozwleka się też poszukiwania oszusty matrymonialnego.

W zasadzie nie wyobrażam sobie, że w tak prestiżowej (co było podkreślane kilkakrotnie) Kancelarii adwokackiej może dojść do sytuacji, w której prawnik przypomina sobie kilka godzin przed ważną rozprawą o ekspertyzach budowlanych.
Zawsze wydawało mi się, że aby reprezentować klienta trzeba poświęcić sporo czasu aby zapoznać się z całą dokumentacją, poznać wszelkie kruczki prawne, poukładać sobie w głowie mowy, czy też linię obrony.
Marcin po alkoholowej nocy nagle dowiaduje się, że brakuje mu strategicznych tłumaczeń…

Mam wrażenie, że cały wątek był przygotowany tylko po to aby pokłócić główną parę i zbliżyć do siebie prawnika i sprzątaczkę.

Chore dzieci i zakładanie profilu randkowego - szkoda, że to również trwało tak długo.

Nadpobudliwa Iga nuży. Czy w każdym odcinku podczas normalnej rozmowy musi podnosić głos, oskarżać adwokata o złe intencje i rozprawiać się z nerwami z byłym mężem?
Strasznie to przerysowane.
Dodatkowo telefoniczna rozmowa i jej żądania: “Teraz, już, natychmiast!” I kolejny monolog o biednych ludziach, którym nie ma kto pomóc.

Słowa nie powiem o grze aktorskiej Eweliny Serafin. Bo wyjdzie na to, że jedynie narzekam ;)

Na plus Katarzyna Ankudowicz w roli kandydatki na sekretarkę i bardzo krótka, acz śmieszna rozmowa Krzysztofa z córką.

Bardzo mi przykro. Ale jeśli ten serial ma być dla mnie li i jedynie rozrywkowy, to musi sprawić, że podczas jego oglądania wątki nie będą mnie denerwować, a dobór aktorów przyprawiać o ból zębów…

Za dzisiaj 1,75 bobra. Bo na dwa ten odcinek nie zasłużył.