Telewizyjne Rozczarowania 2016 – Top 10

Czas na podsumowanie mijającego roku.
Poniżej Top, w którym tradycyjnie wylewam żale 🙂
Lista została zawężona do dziesięciu pozycji – ale nie krępujcie się. W komentarzach możecie dopisać swoje typy…

Top 10 – Na noże.

Serial, na który czekałam najbardziej, a wszystkie nowinki z planu zdjęciowego, wywiady i zwiastuny chłonęłam jak gąbka.
Jak ćma leciałam do pięknego światełka, którym Na noże jest nasączone 🙂
Bo kolorków mu nie można odmówić. Natomiast śmiało można mu odmówić logiki, treści, ciekawych postaci, scenariusza i jeszcze kilku innych bzdurek 🙂
Finał w iście bollywoodzkim stylu i informacje o kontynuacji jesienią.
A ja się mogę założyć, że TVN niebawem ogłosi kasację.

Top 9 – Wszędzie celebryci.

Programy rozrywkowe od zawsze były nasycone gwiazdami, wśród których można spotkać świetnych aktorów, muzyków, czy sportowców. W zasadzie nie powinnam się dziwić, że po tańcach, jeżdżeniu na lodzie, czy innych wygłupach stacje nadal stawiają na formaty, w których można oglądać znane twarze.
Ale w 2016 roku celebryci gotowali, tańczyli, przebierali się, śpiewali, grali, ścigali się po Azji i tropili Agenta.
Nie za dużo tego?
Ciekawe co będą robić w przyszłym roku? Skakać do wody? A nie, to już też było 😉

Top 8 – Top Chef i Piekielna kuchnia.

Apropo celebrytów. Jest tylu uzdolnionych, rewelacyjnych i nieodkrytych kucharzy w Polsce, którzy mogą pochwalić się setkami nagród, świetnymi recenzjami i pomysłami na miarę międzynarodowych sław gastronomi. Ale nie.
Polsat wymyślił sobie, że jesienią zamiast promować nieznane twarze, które znają się na rzeczy – postawi na ludzi, którzy umieją zrobić mielone, czy schabowego.
I to już nie było to samo. Zerknęłam tylko na 4 odcinki.

Duże zmiany w Piekielnej kuchni. Pan Amaro – czyli Wojciech Basiura opuścił format i telewizja szukała zastępstwa. Ostatecznie groźnym szefem został Michał Bryś, o którym usłyszałam po raz pierwszy w życiu.
Z sentymentu dotrwałam do finału.
Brakowało mi specyficznego poczucia humoru i charyzmy. To tak, jakby Magdę Gessler zastąpiła nikomu nieznana kucharka z lokami.


Top 7 – Komisja morderstw.

Czekałam na dobry, polski kryminał. Omamiona zapowiedziami przepięknych plenerów Z Dolnego Śląska rozsiadłam się wygodnie po 21:00 i… Kolokwialnie rzecz ujmując: Dupa.
Zmęczyłam (to dobre słowo) online jeszcze sześć odcinków i stwierdzam, że więcej nie chcę.
To jest zły produkt i zupełnie się nie dziwię, że większość widowni nie doczekała finału.
Zdjęcia były przyzwoite.

Top 6 – Finały – Czyli jak można „spitolić” cały sezon podczas ostatnich 40 minut 😉


Chyba jedynie Ranczo pożegnało się z widownią w odpowiednim stylu. Inne seriale – w tym nawet Artyści i Belfer zaliczyli mocny spadek formy w finale.
Największe problemy rozwiązały się w przeciągu kilku minut, pary się pogodziły i wybuchła miłość (lub wręcz przeciwnie nastąpiły spektakularne rozstania).

Top 5 – Para nie do pary – Nowość technologiczna bez przyjemności.

Magdalena Różczka i Paweł Małaszyński spotkali się po Lekarzach – na planie w 360 stopniach.
Oglądałam, przewijałam, zerkałam z każdej perspektywy i traciłam czas.
Brak scenariusza widoczny już w pierwszym odcinku.
W skrócie: para, która rozmawia w biurze, na plaży, czy w samochodzie o niczym.
Zero treści, zero komedii, zero radości.

Top 4 – Bodo – Uczcie się od Anny German!

To był potencjał!
Historia życia Eugeniusza Bodo została przeniesiona na mały ekran.
Castingi, układy choreograficzne, muzyka, przedwojenny klimat – wycinki informacji robiły wrażenie.
A później serial zadebiutował w TVP1.
I okazało się, że zabrakło wszystkiego… Dobór aktorów kulał, słabawe wątki drugoplanowe i pourywane scenki też nie przyciągały uwagi. Nieciekawe dialogi i nieciekawe historie przeplatane dłużyznami.
Gdy porównamy rodzimą produkcję do rosyjskiej Anny German to widać przepaść.
Nie ma się co rozpisywać. Jak było każdy wie…

Top 3 – Mów mi mistrzu.

Dawno nie miałam poczucia zażenowania z powodu oglądania czegoś w TV.
I stało się. TVP postawiła na niecodzienne Show, w którym gwiazdy wcielają się w przeróżnych bohaterów i grają w zaaranżowanych scenkach.
„Grają” to za duże słowo. Mam wrażenie, że celebryci odbywają na scenie jakąś wymyślną karę 😉
To jest tak złe, że ręce opadają.
Bo improwizować też trzeba umieć – popatrzcie chociażby na Spadkobierców.

Top 2 – Paradokumenty


Kiedyś Jerzy Stuhr stwierdził, że „Śpiewać każdy może”. Dzisiaj każdy może grać.
Czy jesteś rolnikiem z Białegostoku, czy imprezowiczką z Warszawy wystarczy zdjęcie w „Agencji” i role sypią się jak z rękawa. Raz jesteś szanowanym ojcem rodziny w Polsacie, innym razem psychologiem w TVNie, aby zakończyć przygodę jako morderca w TV4.
Paradokumenty osiągnęły apogeum. Najbardziej mnie wkurza fakt, że są świetnie oglądane i zamiast kręcić nowe seriale każda stacja stawia na idiotyczne bzdury z „aktorami” z łapanki.

Top 1 – Polityczne zawirowania w Telewizji publicznej.


Nigdy nie sądziłam, że napiszę chociaż zdanie, które będzie jakkolwiek związane z polityką.
Jednak nie mogę udawać, że nie widzę co dzieje się w TVP.
Nowy Prezes najpierw postraszył. Na aktorów telenowel padł blady strach. Koniec Klanu, czy hitowej „eMki”?
Na szczęście umowy zostały podpisane.
Później oberwali Artyści, bowiem Włodarz „Nie był fanem” produkcji o Teatrze. Europejskie Nagrody Filmowe transmitował TVN – z uwagi, że Maciej Stuhr znany jest z nieszablonowego poczucia humoru.

To co się dzieje w Panoramie, czy Wiadomościach pomijam milczeniem. Chociaż szkoda mi wielu dziennikarzy, którzy zostali zmuszeni do odejścia.

W kolejnych latach mają zniknąć tureckie telenowele, a ja czekam na zapowiadane produkcje familijne, które zajmą ich miejsce.
I cały czas trzymam kciuki.

11 odpowiedzi do “Telewizyjne Rozczarowania 2016 – Top 10”

  1. Hmmm…
    To co dzieje się w Panoramie i Wiadomościach jest czymś innym od tego co działo się w owych programach przez ostatnie 8 lat ?? I czy poprzednio wyrzuconych dziennikarzy również Ci żal ?? Kij ma zawsze dwa końce.

  2. Dokładnie Hipek… Chciałam coś skomentować o serialach i rozczarowaniach tego roku ale juz mi sie odechciało 🙂

  3. Widze ktos wyżej nie moze powstrzymać sie od politycznego komentarza. Błagam, to tylko rozrywka. Nie rozpoczynajmy teraz walki w komentarzach (przynamniej dla mnie na to sie zapowiada)

  4. Nie bedzie żadnej walki, luzik 😉
    Wspomniane Wiadomości czy Panorama to nie rozrywka wiec po co o tym wspominać w rozrywkowym rankingu ? To nie potrzebne …

  5. Ja napisze tylko tyle że TVP zawsze było stacją która „grała” tak jak partia rządząca zagra, ale to co teraz się dzieje to już wielka przeginka.

  6. to portal o serialach a nie polityce.. akurat ja nie żałuję tureckich telenowel, bo widzę portugalską, a jestem fanką latynowskich. Jeśli chodzi o rozczarowania to Na noże jest moim top 1, no i może będę niepopularna, ale jednak Belfer mnie rozczarował.. Mało tam było finezji.

  7. Kłótnie o politykę to było ostatnie czego pragnęłam… Macie rację mogłam zakończyć wpis na Artystach, transmisji Nagród i potyczkach z telenowelami codziennymi (i tak byłoby miejsce I).

    To był pierwszy i ostatni wpis na twoich serialach, w którym zahaczyłam o ten temat…

    Bardzo Was wszystkich przepraszam 🙂 Ale jak można nie być fanem Artystów 😉

    Ps. Tworzy się Top „oczarowań”.

  8. Kwestie polityczne przemilczę. Wszak to portal o serialach i programach rozrywkowych 🙂
    Co do rankingu nie zgodzę się, że Komisja morderstw była rozczarowaniem. Serial nie powalił na kolana, ale też nie był taki całkiem zły. Mogło być dużo gorzej 🙂
    Nie uważam również, że Artyści mieli kiepski finał. Ja tam nie mam mu niczego do zarzucenia 🙂
    Zgadzam się za to, że finał Belfra i Przyjaciółek był kompletnie zawalony. Ranczo ok. W Bodo strawne były tylko pierwsze 2-3 odcinki, do czasu zmiany głównego aktora.
    Reszty nie oglądałam.

  9. Moim zdaniem TVP zawsze była polityczna, ale to co jest teraz to jest istna żenada. Nie wiem kto to ogląda

  10. Jeśli chodzi o „Artystów ” to to nie jest wina Pana Kurskiego to był prezent, prezent od NIAW(NINA) na 250 lecie Teatru Publicznego w Polsce,serial był świetnie zrobiony ale jednak był laurką.
    Jeśli chcecie zerknąć na podobne produkcje to polecam zapomniane : „Garderobę damską” Szczepkowskiej czy „Twarze i maski ” Falka.
    A poza tym niesamowicie podobną produkcją do „Artystów ” jest australijski serial „Slides and Arrow ” tak podobną , że można sobie powybierać odpowiedniki postaci i dopowiedzieć ich dalsze losy(3 sezony).
    „Belfer” miał bardzo skopany finał, chociaż był to serial autorski, odkrywczy, który zapisał się na firmamencie rodzimej popkultury i szumnie odcisnął w internecie,przypominając że potrafimy robić dobre kryminały. To było istne szaleństwo, z tygodnia na tydzień wszyscy zastanawiali się kto zabił Asię Zarnecką, a wszystkie panienki zachwycone rolą Fabijańskiego nie podejrzewały go o to.
    Co do TVP to tak jak już mówiłem szkoda mi pani Janowskiej,dziewczyn z Capuccino z Książką, Macieja Stuhra , pana Lisa , wszystkich tych którzy teraz muszą radzić sobie w Onecie. Jednak również bardzo smuci mnie fakt odejścia pani Janion z Trójki,pana Nogasia, oraz pana Manna który po trzydziestu-kilku latach rzetelnej pracy i osiągnięcia nieskazitelnego wizerunku musi słuchać że ma braki warsztatowe.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *