Bywa tak, że pilot serialu jest genialny, a kolejne odcinki wieją nudą… Ale nie w Big C!
Drugi odcinek jeszcze lepszy od poprzedniego, więcej scen komediowych i bardziej rozbudowane postacie drugoplanowa.

Między innymi genialna Andrea, która jak pamiętacie miała się odchudzić (za każde zrzucone 0,5kg 100$). Oczywiście ważenie pokazało, że dziewczyna jeszcze przytyła… No jeśli osoba z taką nadwagą zajada się czipsami i pije gazowane napoje - to cudu nie będzie. Widać wyraźnie jak głównej bohaterce kilkakrotnie opadają ręce…

Genialna scena z odbiciem syna z autobusu. Ale to już musicie zobaczyć sami. W Andrei budzi się duch walki i staje się prawdziwym wsparciem i ochroną dla nielubianej nauczycielki.

Cała akcja prowadzona jest z humorem i luzem. Cathy nadal rewelacyjna, pali znienawidzoną kanapę w dziurze na basen, a przy okazji szkoli swojego syna - dając mu lekcję na przyszłość!
“I bardzo dobrze!” - pomyśli każda kobieta, która zobaczy leniwego nastolatka w swoim naturalnym środowisku - czyli pokoju zarzuconego brudnymi ciuchami. Co zrobiłaby każda wyprowadzona z równowagi matka? Cathy zebrała podkoszulki syna i dorzuciła do ogniska!
:)

Terapia małżeńska to temat na osobną notkę.

Nadal w niecałe 30 minut scenarzyści i aktorzy wyciskają 100% normy!

fot.telestrekoza.com