The Brain. Genialny umysł – Kilka słów po finale

Czas na podsumowanie kolejnego Show.
Tym razem nowość od Polsatu.

Ucieszyłam się, że stacja zrezygnowała z wymęczonych do granic możliwości programów kulinarnych i na wiosnę postanowiła pokazać Polaków obdarzonych nieprzeciętnym umysłem.

Ale – bo zawsze musi być jakieś 😉

Nie podobała mi się forma wybierania zwycięzcy odcinka przez głosowanie widowni. A przede wszystkim to, że bardzo często wygrywały dzieciaki.

Mam mieszane uczucia w stosunku do Jury – na duży plus dr Mateusz Gola.

Nie wiem ile w tym zasługi reżysera, czy produkcji, ale najbardziej drażniła mnie pompatyczna i podniosła atmosfera. Nie wspominając już o prowadzącym, który mocno przeciągał całą akcję i był taki „siłowo” wyluzowany 😉

Uczestnicy byli przesympatyczni (kilku zapamiętam na długo), a ich zdolności naprawdę dają do myślenia (każdy występujący zasługiwał na nagrodę finansową).

Program nadrobiłam w serwisie Ipla, ponieważ nie był moim pierwszym wyborem we wtorkowe wieczory (po przełączeniu podczas reklam zostawałam np. na Milionerach).

Najprawdopodobniej powstanie druga odsłona The Brain.
Czy będę oglądać nowe odcinki?
Ano to wszystko zależy od pomysłów konkurencji 😉

A Wy – co myślicie o programie?

3 odpowiedzi do “The Brain. Genialny umysł – Kilka słów po finale”

  1. ja mam pozytywne odczucia, sporo zaskoczeń.
    idealny Cezary Żak – humor, uśmiech, inteligencja. Oby był kolejny sezon to i przy okazji dobrego aktora będzie można pooglądać, bo nowych seriali póki co z nim nie widać, Ranczo najpewniej już nie powróci zza grobu skoro starują zdjęcia do Dziewczyn ze Lwowa, także… ogólnie jestem bardzo za kolejnym sezonem.

  2. The Brain był 1 z 3 programów (obok Agenta i TTBZ), które oglądałam w wiosennej ramówce. Wydaje mi się, że na tle całego tego telewizyjnego szajsu był całkiem znośny. Nie za bardzo interesowało mnie, kto wygrywał poszczególne odcinki, bo chodziło mi głównie o poznanie samych zdolności. A do pana Mielewskiego mam tak ogromny sentyment, że absolutnie nie przeszkadzało mi jego „wyluzowanie” 😉 Jedynym mankamentem było to wspomniane napompowanie emocjonalne. Jednak nie by do tego stopnia, by nie dało się oglądać.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *