16 stycznia pisałam: (…) uważam, że ta historia jest po prostu zakończona i nie ma co na siłę jej mordować.
(Znając jednak rynek i chęć nabijania sobie kabzy przez wszelkiego maści producentów pewnie już się piszą scenariusze ;)

I tak się stało.
“The End of the F***ing World” będzie mieć kontynuację.
Czekam na szczegóły.