„To jakaś koszmarna pomyłka” – po odcinku 2×03

„I żyli długo i szczęśliwie” – tak rozpoczął się najnowszy odcinek Lekarzy. Alicja przeprowadza się do Maksa, panuje sielska atmosfera z dużą ilością czułości, namiętności i seksu. W pakowaniu pomaga Leon, więc wiemy, że przeszczep wątroby się udał. Scenarzyści zastosowali – moim zdaniem – znakomity manewr, który objawił się tablicą z napisem „Kilka miesięcy później”.
Czy było tak idealnie?

Tradycyjnie, w kolejnym serialu TVN ta idylla nie trwa więcej niż jeden epizod.

Ale zacznijmy od początku…

Alicja bardzo szybko wraca do pracy. Pierwszy przypadek, cukrzyka, któremu amputowano nogę to „hit” Internetowych kawałów sprzed wielu miesięcy. Mężczyzna potrzebuje zaświadczenia do ZUS’u w sprawie renty. Alicja – jak doktor ze znanego kawału/memu wpisuje mu „amputowałam pacjentowi nogę, na pewno mu nie odrośnie”.
Ja na podobne „żarty” reaguję słowami – „Starsze niż Internet”. Ale to zupełnie nieistotne 😉

Orda postanowił przeprowadzić się do Sylwii, która już czuje, że będzie tego żałować (mężczyzna, który układa swoje kosmetyki od najmniejszego do największego to zdecydowany ewenement).
Leon i Elżbieta nadal świetnie czują się w swoim towarzystwie – scena, w której rozmawiali o ponownym zatrudnieniu Alicji zakończyła się improwizacją – albo ja miałam takie wrażenie.

Biedne dzieci – pomyślałam widząc potomstwo Jivana, które na widok chipsów stwierdziło z radością, że przyjechał Mikołaj 😉

Nie jestem zwolenniczką słodkich batonów i niezdrowej żywności w diecie najmłodszych, jednak życie tylko na marchewce i sojowych przysmakach z pewnością nie jest spełnieniem marzeń żadnego małolata. Dodatkowo ich ukochana mamusia smaży sobie kiełbaskę i wcina na oczach dzieciaków 😉 Bardzo podobała mi się reakcja Jivana, który nie jest w stanie zachęcić swojej rodzinki do przestrzegania zdrowych ale bardzo restrykcyjnych zasad żywieniowych.

Krzysztof w tym odcinku był bardziej zainteresowany jajami od „prawdziwych kur” niż nowym życiem Ali.

Tradycyjnie były dwa zabiegi operacyjne, jednak w tym odcinku były zupełnie nieistotne.

Alicja i Maks kłócą się o drobnostki, przygotowują wspólnie posiłki i rozmawiają. Cudnie.

Nadal dziwi mnie postrzeganie Alicji przez mężczyzn znajdujących się w jej otoczeniu.
Nie jest jakąś spektakularną pięknością, która paraduje w kusych ciuchach i kusi młodszych i starszych facetów, którzy tylko znajdą się w jej zasięgu.

Widać, że ojciec Maksa w nocy ewidentnie chciał zgwałcić Alicję – ale ZUPEŁNIE nie rozumiem powodów jego zachowania. Był pijany?
Ale dlaczego postanowił po rozmowie z narzeczoną swojego syna przyjść do jej sypialni i narazić się na postępowanie karne, utratę przyjaciela i prawa do wykonywania zawodu?

Ta Alicja naprawdę w ten sposób działa na mężczyzn w Toruniu?

Wątek jak dla mnie zupełnie nietrafiony i jeśli to doprowadzi do rozstania bohaterów (a wiemy, że tak się stanie) to chyba pobije wszystkie zdrady, które wcześniej widzieliśmy w serialach TVN.

Za odcinek 3 bobry.
Już tłumaczę: 1 tradycyjnie operacje, 1 za miłość Alicji i Maksa, którą scenarzyści nie pozwolili się nam dłużej cieszyć i 1 za resztę.

Maksa, który nie wierzy w niecny postępek ojca scenarzyści powinni wysłać do Afryki. Ups… 🙂 – tak się niebawem stanie 😉

8 odpowiedzi do “„To jakaś koszmarna pomyłka” – po odcinku 2×03”

  1. Olbrychski gwałcicielem? Nie pasi mi to i szczerze gdybym miala na jego miejscu poczuć miętę do mieszkanki domu to byłaby to Beata

  2. Chcieli coś oryginalnego no i wymyślili. Ojciec ukochanego gwałcicielem głównej bohaterki- tego jeszcze nie było.
    Te sceny zakochanych były tak urocze i słodkie że mogłabym przez kolejne 10 odcinków też je oglądać, oczywiście przeplatane z innymi wątkami np. pedantycznym Ordą i mięsożerną żoną Jivana(swoją drogą, dzieci siedzące grzecznie i patrzące jak mama je kiełbasę były boskie:D)

  3. szczerze jeszcze nie widzialam tego odc jeszcze ale jak przeczytałam, że max nie chce wierzyć alicji jak mówi o gwałcie to dla mnie on może zjeść miskę ciepłych fiutów i się udławić ….co to za okropny wątek?! i gwałciciele raczej nie mają ,,powodów” by robić to co robią to po prostu najgorsze szumowiny i tyle
    ughhhhhhhhh jestem wściekła na ten wątek, mogłabym cały elaborat napisać o tym jak na świecie panuje kultura gwałtu, żarty o gwałtach są na porządku dziennym a kobiety się same obwiniają o gwałt, są o to obwiniane przez społeczeństwo, niestety ciężko im dochodzić swojej sprawiedliwości i często boją się zgłaszać takie sprawy na policję/nawet gdy to zrobią ciągle nie mają łatwo/
    posłużyli się próbą gwałtu jako wątkiem do rozdzielenia głównej pary?! jest mi niedobrze

    adminko mam nadzieję, że pisząc o tym jak alicja nie uwodzi facetów a oni i tak za nią latają nie masz na myśli ojca maxa? w przeciwnym razie się zgodzę bo faktycznie od zawsze z tym przesadzają, choć z 2strony z własnego życia wiem, że to właśnie te dziewczyny o najbardziej dostępnej urodzie, proste mają największe powodzenie
    ale czy kobieta nosi mini, czy nie, czy jest gruba czy chuda, ładna i brzydka, to nie ma znaczenia, niestety tak czy inaczej może zostać ofiarą gwałtu/molestowania/przemocy na tle seksualnym
    starałam się też na szybko wyszukać polskie materiały o kulturze gwałtu /gdyż wcześniej czytałam zagraniczne materiały/i znalazłam to

    ,,wbrew temu, co utrzymywali niektórzy komentatorzy poprzedniego wpisu, gwałciciel rzadko bywa toczącym pianę z ust wariatem czającym się w ciemnych zaułkach. Gwałcicielami bywają mężczyźni ze wszystkich grup wiekowych i społecznych. I – jak dowodzą badania – w znakomitej większości nie są to mężczyźni chorzy psychicznie. Są to najczęściej mężczyźni znani swojej ofierze – koledzy, współpracownicy, członkowie rodziny. Ci mężczyźni są po prostu wychowani w kulturze, w której funkcjonują takie powiedzenia jak “Jakby suka nie dała to pies by nie wziął” oraz gdzie to kobietom doradza się w mizoginiczny sposób, by „nie ubierały się jak dziwki”.”

    polecam cały artykuł: http://annadryjanska.natemat.pl/8939,wielki-meski-problem-wielka-kobieca-tajemnica

  4. Niech mi ktoś wytłumaczy, dlaczego TVN nie zdecydował się na puszczenie 15 odcinków w 1. serii i rozpoczęcia drugiej od tego 16-go?
    Mam wrażenie, że twórcy tak to właśnie zaplanowali, a ktoś później zdecydował, żeby skończyć serię tradycyjnie na 13. odcinku… 🙁

  5. Co to było? … :O
    Cały serial byłby znośny gdyby nie wątek Alicja-Maks, a teraz + jego ojciec… ale po kolei. Zgadzam się z adminką jeśli chodzi o spostrzeżenia dotyczące wątków medycznych i zachowań ”pobocznych” bohaterów. Nie chce nad tym się rozwodzić bo jest to poprawne. Na szczęście, a może i nie na szczęście w tym serialu gra Danuta Stenka i Jacek Koman – przynajmniej jest na kogo popatrzeć. Standardowo brak Szymona Bobrowskiego… No ale wróćmy do mego ”ulubionego wątku” O co chodzi z tym, że wszyscy na tę Alicję lecą, a teraz raczej sformułowanie ”rzucają” bardziej pasuje?? :O W ogóle nie podoba mi sie ta postać. Jakaś totalna abstrakcja. Jest tak przedobrzona, że się patrzyć nie da. Zero charakteru tak naprawdę i stąd jest, co tu dużo kryć nieciekawa, nudna momentami… Maksa w ogóle nie ogarniam… Zdecydowanie nie trafił Małach z rolą dla siebie… No i Olbrychski… Nie tyle mnie przeraził, ale zażenował i obrzydził. Niestety od teraz będę go kojarzyła z rolą starego oblecha napastującego kobiety… Maks nie mógł wyjechać do tej Somalii z innego powodu? Musiało to być takie absurdalne? Nie rozumiem… W ogóle w tym serialu wszyscy się na siebie rzucają – dosłownie: Najpierw Orda rzucał się na Sylwię gdzie popadło i odwrotnie, teraz Maks z Alicją. Czy nie można inaczej pokazać tego uczucia, tej bliskości między dwojgiem ludzi. Nie można pobazować choć trochę na domysłach, na spojrzeniach, na delikatnych gestach. No ale odczytanie takich sygnałów wymaga zaangażowania, skupienia widza… Tak… Ja rozumiem młodzi, zakochani, ale za dużo tego jest po prostu. Gdyby takie ”rzeczy” były rzadziej pokazywane to widz by je bardziej doceniał. A tak się przyzwyczai do romansowania ciągłego i potem co będzie jak Maksio wyjedzie, a Orda na przykład się z Sylwią pokłóci? 😀 Aj tani ten serial jest… Jedyne nad czym sie człowiek zastanawia oglądając go, to czy scenarzyści kreując historię to coś brali czy jednak nie 🙂

  6. Ines , dokładnie nad tym samym się zastanawiałam:) Ten początek był bardzo dobrze zrobiony, tak żeby przez pierwsze kilka minut widz myślał, że Alicja nie żyje. Smutna muzyka, pakowanie jej rzeczy. Smutna Sylwia stojąca w pokoju. Jakby tak podzielili sezon i jeszcze ukrywali informację o przeżyciu Alicji to byłby naprawdę dobry finał sezonu 1 i dobry początek 2. Oczywiście pomijając tą absurdalną próbę gwałtu.

  7. ja myśle że ojciec Maksa nie może znieść tego że Leon faworyzuje teraz swoja córkę a nie Maksa… bo Leon właśnie w tym odcinku to pokazał a z tego co bło widać pewnie o to chodzi… ale też w tym może być że nie podoba sie mu wybranka Maksa i tym chciał spowodować że to się zmieni żeby nie byli razem.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *