Ostatni odcinek przed finałem.
Aby nie psuć przyjemności, tym którzy czekają na premierę telewizyjną - kilka słów poniżej.

Przyjaciółki po raz kolejny dostarczyły widzom sporych wzruszeń.
Nie mam pojęcia dlaczego jeszcze nie potwierdzono zamówienia na kolejną serię. Trzymam kciuki, bo trzeci sezon jest świetny.

Dentysta powiedział o swoich obawach związanych ze spotykaniem się z Ingą. Zrobił to w nieoczekiwanym momencie, kiedy usuwał plombę Dorocie (nota bene jej postać zaimponowała mi, kiedy nie chciała znieczulenia - wczoraj byłam u dentysty i nie wyobrażam sobie pracy na uzębieniu bez odpowiednich zastrzyków ;)
Rozumiem, że Szymon chce pozostać wolny ale zupełnie nie rozumiem jakim cudem dał się uwieść Dorocie - z której niejednokrotnie kpił (chociażby jego mina przy scenach z wypożyczonym psiakiem).
Być może dziewczyna kłamie o jego zdolnościach seksualnych? Może chciała tylko pokazać Indze swoją wyższość?
Dowiemy się w kolejnym odcinku.

U Anki świetnie. Cieszę się, że postanowiła rozpocząć nowy etap w życiu. Jednak scenarzyści nie połączą jej z Krzysztofem (przynajmniej na razie).
Kobieta nie chce wykorzystywać nagrania Pawła do walki o dzieci. Ale jak widać na zwiastunie kolejnego epizodu na pewno powie mu, że ma w rękach “bombę”.

Dzisiaj jednak królowały wątki Patrycji i Zuzy.
Patrycja dowiedziała się, że Sebo był wychowankiem Domu Dziecka i został adoptowany przez “fajnych” ludzi. Z pewnością ta wiadomość zmieni jej stosunek do adopcji, a Michał nawet nie wie ile zawdzięcza swojemu rywalowi.
Jak nie golonka to ping-pong. Bardzo podobają mi się te starcia o serce Patrycji - chociaż stylista fryzur już wie, że nie ma szans.
Szczerze? Zrobiło mi się go żal…

Patrycja nie zaprzeczyła, kiedy Inga powiedziała o ciąży Zuzy, a na dodatek zadzwoniła do Stefy aby sprowadzić odpowiednią osobę o rozmów.
Świetne sceny matka-córka. A już szantaż - mistrzostwo. Matka obiecała Zuzie, że dożyje do narodzin wnuka. No to teraz dziewczyna poważny temat do przemyśleń.
Nie wiem jak wy ale ja mam nadzieję, że terapia eksperymentalna się powiedzie - trudno mi wyobrazić sobie ten serial bez Doroty Kolak.
I przydałby się “cud”.

To się dobrze ogląda.
4 bobry.

fot.Polsat. S.A.