To już koniec „O mnie się nie martw”?

Tak napisała Pani Katarzyna Ankudowicz.
Bez pożegnania, bez zakończenia losów, bez sensu…

Ostatnie odcinki były bardzo słabe i co tu dużo mówić – nudne. Odszedł Krzysiek, scenarzyści już nie mieli pomysłów na Marcina, ale mimo wszystko nadal był potencjał!
Serial można zakończyć z happy-endem. Przecież widzowie kibicowali bohaterom przez siedem lat.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *