Paweł - przystojniak, który odkryje, że w życiu liczy się nie tylko portfel, ale i serce…
Paweł Anuszkiewicz (w tej roli: Krystian Wieczorek) – przebojowy menadżer sportowy – uwielbia luksus i miejski gwar. A gdy wyjeżdża z Warszawy na Podlasie… wpada w panikę. Bo „na końcu świata” wszystko jest dzikie i niebezpieczne. Wódka za mocna, koguty za głośne, a po lesie, zamiast amatorów joggingu, biegają myśliwi z bronią. Jak zakończą się jego przygody na prowincji?

Gdy go poznajemy, przystojny menadżer właśnie szykuje się do podpisania nowego kontraktu. I ma nadzieję na kilka dodatkowych zer na rachunku bankowym… Niestety, do transakcji w końcu nie dochodzi. A Paweł traci nie tylko premię, ale także posadę i służbowe mieszkanie. I ma tylko jedną możliwość, by wydobyć się z finansowego dołka podróż do Białej Podlaskiej. Anuszkiewicz chce sprzedać dom, który kilka lat wcześniej odziedziczył po dziadku – i którym dotąd w ogóle się nie interesował. A jego wyjazd „na koniec świata” od początku jest pechowy. Gdy Paweł dociera na miejsce, w jego drogocennym porsche o mało nie odpada koło. Telefon nie łapie zasięgu, a w radiu słychać tylko jedną stację - która nadaje disco polo. Jednak wypad na prowincję ma też swoje zalety…

Bo przypadkiem, Paweł trafia do uroczego pensjonatu, prowadzonego przez Halinę (Dorota Pomykała) i Stanisława (Marek Frąckowiak). Gospodarze są sympatyczni, jedzenie wyśmienite.

A w dodatku mieszczuch ze stolicy ma okazję – pierwszy raz w życiu – przejechać się na traktorze. I jest zachwycony! Do chwili, gdy jego wesoła -przygoda zamienia się w koszmar. Problemy zaczynają się, gdy Anuszkiewicz pierwszy raz przyjeżdża do własnego domu.

A na miejscu wita go wściekły „tubylec” z bronią:
- Ani kroku dalej!
W dodatku szybko okazuje się, że ów „bandyta” (Artur Dziurman) ma prawo mieszkać w posiadłości, bo połowa majątku należy do jego córki
pełnej temperamentu Anny (Karolina Gorczyca). A dziewczyna kocha życie na prowincji – i ze swojej części domu wyprowadzać się nie zamierza.
- Połowa jest moja… Wracaj skąd przyjechałeś! - Anka rzuca „mieszczuchowi” lodowate spojrzenie. - Ostrzegam… życie u nas to nie jest ciepły apartamencik w stolicy!

I niestety – jej słowa okazują się prorocze. Gdy Anuszkiewicz wybiera się na lokalną „imprezę”, zabawę kończy na dnie łódki, dryfując po stawie. Półprzytomny i z gigantycznym bólem głowy.

A o wschodzie słońca, każdego poranka torturuje go kogut – sadysta… Który wokalną karierę powinien już dawno zakończyć w rosole.
- Zabiję kiedyś tego kuraka…
Jak długo Anuszkiewicz wytrzyma „na końcu świata”? I czy zdoła jednak oczarować piękną Annę? Odpowiedź już w niedzielę o 22:00, tylko na antenie Polsatu!

fot.facebook.pl