„To tylko złudzenie (to nie miłość)” – po odcinku 5×10

Odcinek nosi tytuł piosenki Justyny Steczkowskiej, która tradycyjnie pojawiła się przed napisami końcowymi.
Bardzo lubię ciekawe sprawy sądowe i rewelacyjnych aktorów, którzy pojawiają się gościnnie. Ale z drugiej strony nie przepadam za zupełnym brakiem wątków prywatnych – więc moja ocena będzie jak najbardziej subiektywna.
Ale chyba o to chodzi w recenzjach.
Kilka słów poniżej.

Po pierwsze Marcin Bosak. Ucieszyłam się, kiedy na początku epizodu jeden, z moich ulubionych aktorów serialowych pojawił się na ekranie (pamiętacie jeszcze odcinek „Głębokiej wody” z jego udziałem? to był aktorski majstersztyk), dlatego też żałuję, że jego postać była mało widoczna.
Pozwany o większe alimenty (jego była żonka to niezła franca, dwa tysiące miesięcznie, dom, oszczędności to mało dla przyzwyczajonej do luksusów kobiety) bezrobotny, z problemem alkoholowym i nienawidzący matki za przeszłość mężczyzna – dzięki Agacie wygrywa pierwszą sprawę.
Synowa postanawia się jednak zemścić i oskarża teściową o fałszowanie recept i okradanie NFZ-tu.

Rozpoczyna się druga sprawa z udziałem tych samych klientów. W roli Aleksandry Włoch cudna jak zwykle Katarzyna Gniewkowska.
Agata krok po kroku udowadniała, że lekarka przepisywała leki dla ciężko chorych bezdomnych i ludzi, których nie stać na leczenie.
Jej sprzymierzeńcem została była „niedoszła” narzeczona syna – w tej roli Monika Dryl, która ze wszystkich sił starała się zdobyć kolejne informacje, pomagając Aleksandrze.
Chciałabym dowiedzieć się więcej o relacjach syn-matka i zobaczyć happy end u byłych narzeczonych – mocno trzymam za to kciuki.

Drugą sprawą odcinka był Bartek, który starał pomóc się ojcu. Tym razem senior miał problemy z firmą, a raczej z budową parkingu ku zażaleniu małej społeczności w bloku, która miała zostać odcięta od słońca i zieleni.
Okazało się, że wszystko od początku do końca było ukartowane, a przekupny Burmistrz wystawiał pozwolenia na budowę każdemu, kto potrafił się „zrewanżować”. Mimo, iż Bartek wygrał sprawę to w ostatnich minutach zrzekł się pełnomocnictwa. Po raz kolejny wzgardził ojcem, jego pieniędzmi i koneksjami + dowiedział się prawdy o „węszeniu” Justyny.

Hubert został pobity, a Agata jak przystało na dobrą osobę przyjęła go pod swój dach, a później wywiozła w bezpieczne miejsce.
Jak obstawiacie? Sfingował pobicie aby zbliżyć się do byłej? Mam mieszane uczucia co do tego wątku.

Dębski odszedł do Kancelarii Czerskiej. Już mi go brakuje.
Jak widać będzie przejmował klientów z poprzedniej pracy. Jego postać pojawiła się na ekranie jedynie po to aby zirytować widzów. Ma swój nowy gabinet i wizytówki.

W sprawie Prospectrum Agacie będzie pomagać Tomasz (z kucykiem).

Odcinek trzymający w napięciu, z dobrymi kreacjami aktorskimi (a momentami nawet bardzo dobrymi), jednak bez happy-endu i końca. Szkoda.
Zupełny brak prywatnych spraw pomiędzy pracownikami Kancelarii – wymienili między sobą kilka zdań przez cały epizod.

3 bobry.

4 odpowiedzi do “„To tylko złudzenie (to nie miłość)” – po odcinku 5×10”

  1. Ja bym dała dodatkowego bobra za zachowanie Agaty po odejściu Marka z kancelarii. Widać gołym okiem, że nie chciała (sama zresztą to wyznała Dorocie) by odszedł, do tego tęsknota w jej oczach była bardzo wyraźna. Świetnie Agnieszka zagrała tejże emocjami 🙂

  2. 65

    Odcinek serialu
    Rok produkcji:
    2014

    Agata reprezentuje prawnika podejrzanego o prowadzenie pojazdu w stanie nietrzeźwym. Ku jej zaskoczeniu procesowym przeciwnikiem okazuje się Dębski. To trudna sytuacja zarówno dla Przybysz jak i Dębskiego. Adwokat broni policjantów, którym klient Agaty zarzucił łapówkarstwo. Tymczasem Agata jest absolutnie pewna, że mecenas Młodkowski jest nie tylko dobrym prawnikiem, ale i uczciwym człowiekiem. Dębski nie odpuszcza. Tuliński zaprasza Dorotę na randkę, ale prawniczka w ostatniej chwili odwołuje spotkanie. Jednak mężczyzna nie rezygnuje. Niespodziewanie pojawia się w jej drzwiach proponując wspólną kolację. Na niej spotkanie się nie kończy … Między rozprawami Agata opracowuje plan zdobycia dowodów przeciw Nawrockiemu. Postanawia postawić wszystko na jedną kartę i spotkać się z prezesem ProSpectrum, twarzą w twarz. W tym czasie jej kolega z ProSpecrum Tomek kopiuje dane z komputera dotyczące działalności Nawrockiego Podczas kolejnej sprawy Agata otrzymuje telefon od przerażonego Huberta. Jedzie do domku Zofii, ale nie zastaje go tam. Widać, że doszło do walki.
    66

    Odcinek serialu
    Rok produkcji:
    2014

    Agata postanawia zgłosić zaginięcie Huberta na policję. Wkrótce okazuje się, że w odnalezionym samochodzie jej kolegi z ProSpecrum zaginął pendrive z kluczowymi dowodami dotyczącymi podpalenia fabryki. Co więcej, Okońska informuje Agatę, kto dokonał kradzieży auta. Wszystko wskazuje na to, że Hubert nie został porwany… Dorota postanawia pomóc Agacie w sprawie dotyczącej odszkodowań dla pracowników fabryki. W trakcie procesu wychodzą na jaw nowe zaskakujące fakty. Pada też nazwisko Biłgorajskiego, za którego zamordowanie została posądzona jej klientka, Jadwiga. To on słyszał rozmowę właściciela fabryki z tajemniczym mężczyzną dotyczącą pożaru. Agata jest załamana, powoli dociera do niej, że ktoś nią manipuluje. Tymczasem ojciec Agaty, bojąc się o córkę, prosić Dębskiego o pomoc. Adwokat dociera do ważnego nagrania, które może wskazać zabójcę Biłgorajskiego. Decyduje się pokazać materiał Agacie.

    http://www.filmpolski.pl/fp/index.php?film=1228059_7

  3. Mi się odcinek bardzo podobał. Dwie fajne sprawy, nie zawsze sprawy kończą się happy endem. Okazało się,że Justyna martwiła się o Bartka.
    Czasem są ciekawe sprawy a okrojone na rzecz innych wątków, trudno to pogodzić. Tutaj skupiono się na sprawach, ale nie żałuję. Nie zabrakło Huberta, który jest osią tej serii.
    I tak w tej serii sporo jest wątków osobistych mecenasów więc absolutnie nie jestem zła za ten odcinek . Cieszę się,że na ekranie pojawła się Katarzyna Gniewkowska.

  4. Okazuje sie, że ta sprawa karna o alimenty była również inspirowana faktami – o prawdziwym wyroku można przeczytać w dzisiejszej prasie
    „Sąd: Babcia nie musi utrzymywać wnucząt. I nie będzie im płacić alimentów na luksusowe życie”

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *