Top 5 – Serialowe rozczarowania 2015

Z pewnością jest ich więcej, jednak ja skupię się tylko na tych, które szczególnie rzuciły mi się w oczy w 2015 roku.
Zapraszam 🙂

Miejsce 5 – Pakt zamiast Watahy

HBO Polska była nieugięta w sprawie drugiego sezonu „Watahy”. Mimo wielu próśb fanów postanowiono skupić się na nowym projekcie, na dobre żegnając się z opowieściami o Straży granicznej. (Wiem, że krytycy nie przyjęli Watahy z otwartymi ramionami, jednak chyba ważniejsza jest widownia?)
Jaki był Pakt – każdy może zobaczyć i ocenić. Jednak oglądalność nawet nie zbliżyła się do poprzedniej produkcji.
Mimo wszystko trzymam kciuki za kolejne polskie seriale tworzone przez HBO.
(Ps. Jestem ciekawa jak krytycy ocenili Pakt po emisji pełnego sezonu, bo o zachwytach po premierze wiem 🙂

Miejsce 4 – Kupowanie seriali na zagranicznych licencjach.

W tym roku stacje dosłownie oszalały w temacie wykupowania licencji i przenoszenia losów zagranicznych bohaterów na polskie warunki.
Od Paktu, przez Zbrodnię, Mąż czy nie mąż, Skazane z UK, Nie rób scen, Singielkę, czy Aż po sufit.
Większość niestety nie była zbyt udana. I większość skasowano.
W tym samym miejscu muszę dodać, że i polskie produkcje w 2015 nie mogą pochwalić się żadnym, większym sukcesem. Czy nowości takie jak Strażacy, albo Dziewczyny ze Lwowa sprawiły, że widownia oszalała? Albo Przypadki Cezarego P.?
To, że kręcone są nowe odcinki zupełnie nie oznacza, że doczekaliśmy się wybitnych arcydzieł – zobaczcie na facebook’a np. Prawa Agaty, czy Przyjaciółek i porównajcie aktywność fanów.
Produkcje TVP1 z 2015 roku w innych telewizjach również zostałyby zakończone…
(Chwała za decyzję w sprawie ‚Uwikłanych”! 😉

Miejsce 3 – Singielka

To w zasadzie porażka mojej intuicji. Po zapowiedziach, informacjach o doborze aktorów, czy formie komediowej byłam pewna, że czeka nas fenomen na miarę Brzyduli. Lekki, sympatyczny, a przede wszystkim śmieszny serialik na zimowe wieczory.
Mimo mojej wielkiej sympatii do Pauliny Chruściel uważam, że to niewypał na miarę Julko/Majek.
Zapowiadało się dobrze. Mam wrażenie, że zawinił scenariusz – brak jakichkolwiek ciekawych postaci drugoplanowych, brak porządnej intrygi, brak ciekawych wątków, brak czarnego charakteru na miarę Aleksa, brak dialogów i humoru. W zasadzie takie mydło.
Chociaż muszę przyznać, że ostatnio zerknęłam na „Klan”. Tam scenarzyści już dawno posnęli i przestali się przejmować co ich bohaterowie mówią i czynią. Ale z Klanu przynajmniej idzie się tak prosto, po ludzku pośmiać 😉

Miejsce 2 – Stawianie na seriale – paradokumenty

W pewnym momencie poczułam, że stacje „przeginają”. Do Szkół, Szpitali, Spraw trudnych i ukrytych prawd z Malanowskim na sygnale doszły Słoiki, które znają swoje prawa, Dni zmieniające życie, Pielęgniarki i wiele, wiele innych. W zasadzie tylko TV4 może pochwalić się hitem o Policjantach, a TVP2 o obsadzie karetki. Sąsiedzi zostali skasowani, podobnie jak wracająca w pełnej chwale Pani Wesołowska.
Mam nadzieję, że powoli kończy się ogłupiający korowód z równie durnymi problemami.

Miejsce 1 – Barbara Kurdej Szatan z Telekamerą.

Nic nie mam do urokliwej blondynki z M jak miłość. Ale przy nazwiskach: Stenka, Żak, Dygant i Kulig dziwię się, że widownia doceniła przeciętną Panią Barbarę. Dodatkowo aktorka „zabłysła” w filmie „Dzień dobry kocham cię” – ale na produkcję wylano już wiadra pomyj, więc ja sobie odpuszczę.
Ogólnie Telekamery okazały się śmiesznym widowiskiem. Docenianie seriali paradokumentalnych lub stacji telewizyjnych, na które nie ma możliwości głosowania – to dla mnie jawna kpina.

Towarzystwo wzajemnej adoracji uderza po raz kolejny w lutym 2016.
Czy to jest jeszcze gala, która ma jakiekolwiek znaczenie w serialowym świecie? A może to po prostu impreza, z której niebawem po prostu się pośmiejemy…
Wam zostawiam ocenę.

11 odpowiedzi do “Top 5 – Serialowe rozczarowania 2015”

  1. Osobiście uważam że Telekamery to taki pic na wodę i decyzja wcale nie zapada przez widzów, jakby nie patrzeć p. Barbara nie ma jakiegoś większego grona fanów.

  2. Z ust mi to wyjęłaś, jeżeli chodzi o pierwsze miejsce. Niestety od lat Telekamery to kpina i nic niewarty plebiscyt, który za nic nie przypomina gali sprzed kilku lat. Samo zwycięstwo pani Kurdej-Szatan jest śmieszne. Aktorka znana między innymi w reklamie Play, zagrała tylko w jednym serialu i kilku filmach. Nie powala na kolana, ale nie! Musi być „świeżość” w polskiej telewizji. Dziwi mnie fakt, że Telekamera nie trafiła do Agnieszki Dygant, lub Danuty Stenki. One w pełni zasługiwały na nagrodę. Nie pamiętam jakie były początki Telekamer, jednak dzięki cioci Wikipedii dowiedziałam się, że pierwszą Telekamerę w kategorii „Aktorka” zdobyła sama Krystyna Janda. Pani Kurdej-Szatan jest za daleko na taki szczyt, na jaki dotarła pani Janda. Niestety Telekamery już są niczym. A kategoria „Serial paradokumentalny”? Śmiech na sali…

  3. Nie zgadzam się z 5 i 3 miejscem !!! 🙂 HBO wypowiedziało się jasno w kwestii Watahy, nie bardzo rozumiem czemu w każdym poście na temat Paktu powracasz i nawiązujesz do Watahy. To są dwa różne seriale i Pakt wcale nie powstał kosztem Watahy, porostu władze stacji podjęły decyzję o braku kontynuacji. Co do samego serialu Pakt nie czuję się rozczarowana 1,2 odcinek genialne 3,4 zdecydowanie słabsze ale 5,6 znowu wzrost. Choć serial faktycznie raczej nie na nasze warunki, mnie się bardzo podobał 🙂

    Singielka, owszem może trochę nudzi ostatnio ale na Boga porównanie jej do Julko/Majek to mega przesada. Brzydula liczyła 235 odcinków i nie wszystkie były interesujące, z Singielką będzie podobnie w kwestii liczebności epizodów wiec akcja się wlecze – mnie jednak serial odpowiada :))))

  4. Singielka to bardzo dobry serial. Porównywanie do Brzyduli trochę na wyrost, rozumiem, że przez sentyment i obsadę aktorską? Nie każdy go łapie, bo musi mieć to coś, dla mnie ma.

  5. Aż po sufit uważam że nie było złe. Nie wszystkim widzom podobała się fabuła serialu a właściwie jej powolność ale mnie się to podobało coś innego w polskim serialu. Szkoda,że tvn jednak, mimo początkowych zapewnień, nie dał drugiej szansy.

  6. Zupełnie nie wiem dlaczego tak źle jest pisane o Singielce… Jest to bardzo dobry serial ogólna go około 1/4 Polaków… Rozbawił mnie ten cały opis, a wręcz hejt pod tym serialem, jest to kłamstwo. Jak w serialu może nie być dialogów?! Ta informacja poinformowała mnie, że osoba, która to napisała nie posiada zbyt dużego iloraz inteligencji…

  7. Grunt to umieć konstruktywnie bez obrażania umieć dyskutować i rozumieć przenośnie.
    To że Tobie się podoba nie znaczy że wszystkim ma się podobać ta „papka”.

  8. Wiktoria, gdyby oglądało go „1/4 Polaków” to widownia byłaby na poziomie 10 milionów osób 😉
    W kwestii merytorycznej – Mój wpis, czy twój komentarz? – Co jest większym hejtem?
    Pozdrawiam 😉

  9. Wiktorio,

    „Ta informacja poinformowała mnie, że osoba, która to napisała nie posiada zbyt dużego iloraz inteligencji…”

    wybacz, że zacytuję, bo jestem mało inteligentny i pojąć nie mogę, o co Ci chodzi:O

    Każdy ma prawo do własnej opinii. Ja nie przeczę, że sama Singielka w sobie, z własnymi monologami jest świetna, ale co do naczyń połączonych, to już niestety gorzej działa…;)

  10. Co tu robi singielka? Uważam, że jest to jeden z najlepszych seriali 2015 roku. Świetni aktorzy i ciekawa historia. Dialogi czasem bawią, a czasem smucą, o to chyba chodzi w serialu. No ale to jest moja indywidualna opinia, ja oglądam ten serial od początku na bieżąco i jestem nim zachwycona. Nie jest nigdzie powiedziane, że każdy serial musi opierać się na podobnych historiach i to że akurat w tym nie ma „porządnej intrygi” i „czarnego charakteru” nie czyni tego serialu słabym. No chyba, że ktoś oczekuje drugiej „Brzyduli”. Radzę być trochę bardziej przychylnym i otwartym na nowe historie, bo to jest naprawdę świetny serial

  11. Koniec tego narzekania przejdzmy w koncu to tego, czym 2015 rok sie dla mnie wyroznil. Rozczarowania zostawiam na koniec.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *