„Ty niczego nie potrafisz. Niczego nie zarobisz” – po odcinku 3×01

Cztery Przyjaciółki Polsatu również wróciły (na razie oczywiście w formie prapremiery).
Dla stęsknionych widzów, którzy nie mogą wytrzymać do czwartku – kilka słów poniżej.
Oczywiście klikacie na własną odpowiedzialność 🙂

Jak to los dziwnie się plecie.
Na początku trzeciego sezonu jedynie szalona singielka Zuza jest w stałym i dobrze rokującym związku. O ile dobrze może rokować sytuacja, w której kobieta boi się spać z ukochanym w jednym łóżku i nie przepada za okazywaniem uczuć w miejscach publicznych (i trzymaniem bukiecików)  – to wszystko będzie dobrze.
Na deser upierdliwy, nowy szef, któremu miejmy nadzieję – ta bohaterka da popalić.

Inga szuka pracy i z pomocą byłego męża i Doroty nowego mieszkania.
Oczywiście na horyzoncie pojawił się Filip Bobek – nowy sąsiad, który nie przepada a sprzątaniem po swoim psie.
Tradycyjnie sąsiad okazuje się gburem i kłamcą. Pozostawienie fekaliów swojego czworonoga na wypielęgnowanym, osiedlowym trawniku jest złe. I nawet nie chodzi o to, czy w tym miejscu bawią się dzieci. Żadna/ żaden z nas nie ma ochoty przynosić do domu na butach „śmierdzącej niespodzianki”. A to niestety często się zdarza.
Wydłubywanie zwierzęcych odchodów z podeszwy buta = niechęć do właścicieli psów. A chyba nie o to chodzi…

Nie kupowałam ostatnio mieszkania, aczkolwiek jestem w stanie zauważyć na ścianie „grzyba”. Dlatego też nie rozumiem kompletnie czemu właściciel li i jedynie po rozmowie z agentką nieruchomości zgodził się sprzedać lokum – obniżając drastycznie cenę.
Przecież tutaj chodziło o 40 i więcej tysięcy! Sytuacja wydumana do granic możliwości. Nikt nie wyjeżdżał, nikt nie chciał sprzedać mieszkania „w tej sekundzie”. A była nawet mowa o żonie, która „zabije” 😉
Takie serialowe „science fiction”.

Patrycja postanowiła na dobre pożegnać się z miłością jej życia – Michałem. Udana scena w restauracji. Dobrze, że kobieta w końcu postanowiła opowiedzieć o swojej rozmowie z przyszłą/niedoszłą teściową. Decyzje zostały podjęte. Ona chce jego dobra. Niestety ostatnia scena z podwożeniem do Zakładu fryzjerskiego została źle odebrana przez zakochanego faceta.
Pojawiły się również dwie, nowe postacie – znakomity fryzjer i jego asystent z pieskiem (niepokoi mnie pojenie zwierzaka kawą ale to szczegół). Na wyróżnienie zasługuje Antoni Królikowski w roli geja.

Po pierwszym odcinku po raz kolejny chylę czoła przed Magdaleną Stużyńską w roli Anki. Kobieta została pozbawiona środków do życia, nadal opiekuje się domem, który staje się pusty…
Wszystko się wali, teściowa przejmuje kontrolę nad synami, a dorosła córka ma zupełnie w nosie to co dzieje się z jej rodzicami, a wręcz chwali się w szkole, że się rozwodzą.
Anka, która na dobrą sprawę, nie potrafi odnaleźć się w innej roli – na razie nadal smaży placki ziemniaczane i martwi się o zakupy na kolejne dni. Nie ma pieniędzy, a rozmowa z przyjaciółkami uzmysławia jej, że w najlepszym razie niebawem zostanie sprzątaczką walczącą z mężem – prawnikiem o dzieci.
Kto by się w takim momencie nie upił?
Na szczęście pomocną dłoń wyciąga do niej kolega z AA (Czy w tym sezonie Paweł Królikowski zdyskwalifikuje Krystiana Wieczorka w roli „Króla polskiego serialu”? Bo pojawia się w prawie każdej produkcji).

Czas na konkrety. Powrót „Przyjaciółek” nie zawiódł. Ale również zupełnie nie zaskoczył widza. Kiedyś pisałam o odgrzewanych kotletach.
Ten pt.”Przyjaciółki” po wszystkich „Szpilkach”, „Hotelach” itp. Daje radę!
Aczkolwiek brakuje mu paru „smaczków”.

3,5 bobra.

3 odpowiedzi do “„Ty niczego nie potrafisz. Niczego nie zarobisz” – po odcinku 3×01”

  1. Przyjaciółki oglądałam miesiąc temu na ipli. Zajęło mi to 2-3 dni,bo wciągnęły mnie bardzo. Bałam się, że ten sezon nie wystartuje zbyt dobrze – tak jak Lekarze, To nie koniec świata itd. Oczywiście się pomyliłam. Dobrze, że z Zuzy nie zrobili nagle najbardziej romantycznej kobiety świata. Mimo, że kocha Wojtka boi się sama przed sobą do tego przyznać. Również mam nadzieje, że scenarzyści tej roli nie popsują.
    Fajne słowa padły z ust bohatera, którego gra P. Królikowski (Krzysiek?), że i tak wyciągnie z tego Anke. Kobieta, którą wszyscy wokół krytykują w końcu znalazła kogoś kto chce o nią walczyć i nie jest są to tylko przyjaciółki. Mam nadzieje, że coś z tego będzie. Antek Królikowski – genialne zagranie geja. Mam nadzieje, że będzie go więcej w „Przyjaciółkach”.
    Co do nowego sąsiada Ingi ciesze się, że F. Bobek nie gra amantów, chociaż już w 2xl takiego nie grał. Mam tylko nadzieje, że z gbura nie zamieni się nagle w najlepszego sąsiada na świecie. Dobrze, że była ego jedna scena z telefonem, bo tak grałby tylko z odchodami swojego pupila 🙂

  2. Otwarcie dziewczyny miałe dobre, a kolejny odcinek pokazuje, że ich forma idzie w górę. Naprawdę drugi odcinek był dobry.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *