„Tu jest twoje miejsce” – po odcinku 3×12

Wiemy już wszystko.
Prapremiera dała odpowiedź na pytanie:”Który z mężczyzn jest ojcem dziecka Olgi”?
Kilka słów i bobry poniżej.

Po dramatycznych wydarzeniach w poprzednich odcinkach, sytuacja odrobinę się uspokoiła.
Pogrzeb Olgi zajął tylko kilka chwil, dziwię się jednak, że poza Maksem na cmentarzu nie stawił nikt z pracowników szpitala. Chowano ich koleżankę – lekarza. Rojko spędziła trochę czasu w Toruniu, była również pacjentką. I nikt nie przyszedł aby ją pożegnać.

Keller i mąż Rojko postanowili przeprowadzić test na ojcostwo. W przeciwieństwie do naszych podejrzeń (Sonda) w 100% potwierdziło się, że to Maks jest ojcem Kubusia.

Szkoda mi Jivana. Orędownik ekologicznego życia, chlebki orkiszowe i wielki słój Nutelli na śniadanie dla dzieci 😉 Nie ma to jak „dobrze” dobrany product placement. Jego potomstwo powinno popijać śniadanko jakąś Colą – byłby idealny obrazek.
Gajewscy nie doczekali się rozprawy sądowej, jednak do szpitala trafiła nauczycielka Antka, która skarżyła się na bóle nogi.
Oczywiście Jivan pomógł uleczyć kobietę, która spojrzała na niego „łaskawym okiem” i po raz pierwszy wysłuchała argumentów rodzica, który wierzy własnemu dziecku.

Iza uknuła prawdziwą intrygę. Zastanawiam się jak mocno trzeba być zdesperowaną aby wsadzić ukochanego za kratki, tylko po to aby pokazać mu, że może na mnie liczyć.
W spisek został wciągnięty informatyk, który zażądał dopłaty za zmianę w systemie – i to on może okazać się najsłabszym ogniwem w jej planach.

Przejdźmy jednak do pary Maks-Alicja. Oboje już wiedzą, że Olga nie kłamała i Maks jest ojcem dziecka. Wizyta w domu, historie o ostatnich zakupach konkurentki, wspomnienia i opowieści o podobieństwach łączących Kellera i Kubusia.
Ala chce podnieść na duchu męża, który został ojcem i stracił (toż to brazylijska telenowela) kobietę, która urodziła mu syna.
Nie rozumiem kompletnie rozmowy Kellera z Piotrem: „A jeśli ona wyjedzie? To nie będzie pierwszy raz”, „Ona musi wiedzieć czego chce”. I na deserek sama Alicja: „Nie musisz się z niczym śpieszyć, wracam do Torunia, chcę żebyś wiedział, że jestem”.
Czy ja kompletnie straciłam pamięć? Przecież to Maks powinien się kajać i błagać żonę o wybaczenie, bo po raz kolejny ją zawiódł. Wychodzi na to, że po wszystkich sytuacjach z ojcem-gwałcicielem, ciążą Olgi itp., zamiast kopnąć ukochanego w cztery litery to ONA składa mu deklaracje.

Ona uciekła? A on niewinny? A któż wyjechał do Somalii, kiedy musiał podjąć decyzję?
I nie mówcie mi tutaj o wielkiej miłości. Bo gdyby tak naprawdę się kochali, to nigdy nie rozmawialiby o rozwodzie i razem pokonywaliby wszystkie przeszkody.
Zawiodłam się na scenarzystach. Miałam nadzieję, że będą rozmowy o uczuciach, błędach i wybaczaniu.

W tym wszystkim główny wątek medyczny, czyli kobieta, która po operacji plastycznej piersi trafia w ciężkim stanie do toruńskiego szpitala nie był niczym szczególnym. Szkoda. Chociaż pojawił się Jarosław Boberek, to rola męża, który twierdził, że żona zrobiła sobie biust dla kochanka nie zostanie przeze mnie doceniona.
Podobnie sama operacja. Dużo lepsze widziałam w „Sekretach chirurgii”.

Elżbieta ucieka przed uczuciem Krzysztofa, który zaskarbia sobie sympatię jej rodziny (konna jazda i cukierki Rafaello).

Za całość, a przede wszystkim za to jak pokazano nam powrót Maksa i Alicji do siebie:
2 bobry.


To moja subiektywna recenzja. Być może macie inne zdanie.

10 odpowiedzi do “„Tu jest twoje miejsce” – po odcinku 3×12”

  1. Odcinek przeciętny! I zgadzam się jak nigdy dotąd w sprawie Maxa i Ali – nic dodać nic ująć! Zazwyczaj jestem bezkrytyczna w stosunku do lekarzy bo to mój ulubiony serial Ale jak usłyszałam rozmowę Piotra z Maksem i dwie rozmowy nierozwiedzonego małżeństwa to nie wiedziałam czy się śmiać czy płakać!! LIPA jakich mało! Za chwilę 4 seria a ja już nie wiem o czym jest ten serial!

  2. I jeszcze Sylwia i Leon namawiają Alicję żeby zrobiła pierwszy krok – Bzdura!
    Ps. Nie rozumiem wątku z praca Alicji – wyjeżdża z Lindleya do Copernicusa potem z Copernicusa na staż na Lindleya i teraz znowu z powrotem – już to widzę!

  3. Wszyscy twierdzą, że to jej mąż, któremu zmarła (nie wiem jak to określić hehe) OLGA i został sam z dzieckiem. Alicja porzuca staż na transplantologii i wraca do Wrocławia w sekundę!!! aby zostać „podporą”. Będzie sobie wychowywać dziecko kobiety, która zakochała się w jej mężu i nie widzi żadnego problemu. W zasadzie nikt nie widzi problemu, nie walnie jej mocno, żeby przejrzała na oczy.

  4. Tak tak tak! Chcę żeby Maks i Ala byli razem ale nie tak! Przez cały pierwszy sezon Maks próbowal zdobyć Alicję a ona była niedostępna przez kolejne dwa ja ranił a teraz ta niezależna i samodzielna kobieta kaja się przed nim.

  5. odcinka jeszcze nie widziałam.. ale zdanie mam takie samo ja Wy,od początku tego nie pojmowałam (opierając się na streszczeniach).. kompletni to do Alicji nie pasuje… jak przyłapała Krzysztofa tylko w jednej sekundzie rzuciła wszystko i zaczęła zupełnie nowe życie w innym mieście,była nieprzejednana, a tez przecież wiele lat razem z Krzysztofem spędziła, wspólne dalsze życie planowali….

    a tutaj, który to już raz Maks odstawia taki numer że… szkoda słów a ta wszytko przebacza… sama sobie przeczy.. tu taka honorowa, nieprzejednana, zdecydowana i nieugięta a z drugiej strony zupełne przeciwienstwo

  6. A najlepsze jest w tym jeszcze to że można odnieść wrażenie że Maksowi jakoś szczególnie nie zależy i czeka aż Ala podejmie decyzję. To ona przychodzi do niego, chodzi odwiedzać jego syna itd.

  7. podobało mi sie średnio. macie wszyscy 100% racji z Alicja, betyli popieram cie z krzysztofem. jeden blad i kobieta rzuca wszystko, bo zauwazyla, ze jej facet mizdrzy sie z pielegniarka, a w nowych odcinkach wybacza maksowi wszystko i jeszcze prosi go o powrot. telenowela.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *